Legnicki czterystumetrowiec Radosław Cichoń – brązowy medalista Mistrzostw Polski i uczestnik Mistrzostw Świata, od października będzie trenował pod okiem trenera Józefa Lisowskiego.

Cichoń w maju ukończył I LO. W październiku rozpocznie studia na wrocławskiej AWF. W związku z tym zmieni też barwy klubowe na AZSAWF Wrocław.
- Tam będę miał okazję trenować u słynnego trenera Józefa Lisowskiego, twórcy wielkich sukcesów polskich sztafet 4 razy 400. Może w przyszłości dołączę do grona „lisowczyków” – mówi Radosław Cichoń.
- Radek rozpoczął specjalistyczne treningi bardzo późno, bo dopiero dwa lata temu. Musiał nadrabiać zaległości, ale już doszedł do wysokiego poziomu. Szkoda, że wcześniej nie został „wyłapany”, bo dziś byłby jeszcze lepszym biegaczem – mówi Andrzej Szczupak, trener Cichonia.
Lekkoatleta przyznaje, że swoje sukcesy zawdzięcza głównie lubińskiemu szkoleniowcowi.

Legniczanin marzy o przebiciu się do reprezentacyjnej sztafety i występach na Mistrzostwach Europy i świata, ale ma też indywidualne ambicje.
- Spróbuję swoich sił w biegu przez płotki. W tej specjalizacji łatwiej będzie mi o sukcesy indywidualne, bo liczy się w niej technika, a ta jest moją mocną stroną. Marek Plawgo udowodnił już, że można godzić bieganie w sztafecie z płotkami. Chciałbym pójść w jego ślady – mówi Cichoń.
Zdaniem trenera Szczupaka, ojca zawodnika - Bogusława Cichonia oraz klubowych działaczy, sukces Radosława Cichonia jest ewenementem.
- Klub, który ma miejską dotację w wysokości 8 tys. zł wychował medalistę Mistrzostw Polski i ósmego zawodnika globu w sztafecie. W mieście w którym nie ma klimatu dla lekkiej atletyki, ani odpowiedniej bazy – zauważa Krzysztof Opaliński z MUKS Legnica.
- Dużo nie brakowało, by Radek nie pojechał na Halowe Mistrzostwa Polski w Spale, bo klub nie miał pieniędzy. Na szczęście wyjazd sfinansował ksiądz Jan Mateusz Gacek – dodaje Bogusław Cichoń.

- Na tym poziomie zawodnik potrzebuje różnego rodzaju suplementów. Część z nich sam sfinansowałem. Warto podkreślić też, że Radek nie byłby tam, gdzie dziś jest, gdyby nie pomoc finansowa rodziców. Cegiełkę do sukcesu dołożył też trener Tadeusz Hul z TKKF Śródmieście, który za darmo udostępnił nam siłownię – mówi Szczupak.
W czwartek Radosław Cichoń wraz z ojcem i trenerem Andrzejem Szczupakiem zostali przyjęci przez przewodniczącą rady miejskiej Ewę Szymańską. Z jej rąk oraz księdza Gacka otrzymali pamiątkowe statuetki.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz