Po sukcesie w Londynie jeszcze psychicznie dochodzę do siebie – mówił do uczestników turnieju Kubot Kids Cup, ćwierćfinalista tegorocznego Wimbledonu Łukasz Kubot.

I właśnie jego wizyta była dla najmłodszych adeptów białego sportu największą atrakcją. Łukasz Kubot przez organizatorów turnieju został przywitany okazałym tortem oraz transparentem o treści: „Dziękujemy za polski striptiz na Wimbledonie”.
- Dziękuję legnickiemu Sinet Klubowi oraz organizatorom turnieju. Takich imprez dla najmłodszych tenisistów powinno być Polsce jak najwięcej. Mamy teraz w naszym kraju tenisowy boom. Najpierw sukcesy Radwańskiej i deblistów Matkowskiego i Fyrstenberga, potem Janowicza, a teraz jeszcze ja dołożyłem swoją cegiełkę. Mam nadzieję, że wykorzystamy tę tenisową modę na poprawę systemu szkolenia i infrastruktury – mówi Łukasz Kubot.
Ćwierćfinalista Wimbledonu był pod wrażeniem obiektu Sinet Klubu. – To jeden z najlepszych tenisowych kompleksów na Dolnym Śląsku. Prowadzą go świetni ludzie, którzy udowodniają, że potrafią organizować turnieje na wysokim poziomie, choćby ubiegłoroczny ITF Futures.[FOTORELACJA]6734[/FOTORELACJA]
Kubot przyznaje, że po sukcesie na trawiastych kortach w Londynie jeszcze dochodzi do siebie psychicznie, ale już myśli o kolejnych startach.
- Jeszcze kilka dni regeneracji i wracam do normalnego cyklu treningowo - startowego. Nie mam czasu na świętowanie sukcesu. Przede mną kolejne turnieje. Najważniejszy cel to US Open. Dzięki sukcesowi w Londynie wróciłem do pierwszej setki rankingu ATP.Teraz będę mógł grać w turniejach ATP bez przedzierania się przez kwalifikacje – mówi tenisista.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz