Zamknij
Polecamy

Dodaj komentarz

Kiler – figurant, w którego chcesz uwierzyć. Współczesny „kiler” coraz częściej przypomina małpę z brzytwą

Barbara Lewandowska Barbara Lewandowska 18:59, 28.01.2026 Aktualizacja: 21:52, 28.01.2026
1 Kiler – figurant, w którego chcesz uwierzyć AI

Kiler po latach

Powrót do filmu Juliusza Machulskiego „Kiler” (1997) po latach okazuje się zaskakująco niekomfortowy. To, co w momencie premiery było przede wszystkim sprawną komedią pomyłek, dziś coraz wyraźniej odsłania się jako trafna diagnoza mechanizmów władzy, medialnej narracji i społecznej podatności na iluzję. Śmiech zostaje, ale przestaje być niewinny.

Jerzy „Kiler” Kiler jest zwykłym warszawskim taksówkarzem. Przez splot przypadków i cudzych interesów zostaje uznany za legendarnego płatnego zabójcę. Media, świat przestępczy i polityczne zaplecze czynią z niego postać niemal mityczną — groźną, skuteczną, wszechmocną. Problem polega na tym, że Kiler nie potrafi nawet użyć broni, nie ma żadnych kompetencji i kompletnie nie rozumie reguł gry, w której nagle przyszło mu uczestniczyć. Jego pozycja opiera się wyłącznie na strachu, narracji i zbiorowym złudzeniu.

Machulski opowiada tę historię lekko i dynamicznie. Cezary Pazura i Małgorzata Kożuchowska tworzą duet, który do dziś działa komediowo. Jednak pod warstwą humoru kryje się opowieść znacznie mroczniejsza, niż mogłoby się wydawać.

 

Narracja zamiast kompetencji

„Kiler” nie jest wyłącznie niewinną farsą. To film o tym, jak łatwo system — medialny, polityczny i społeczny — potrafi uwierzyć w fikcję, o ile ta jest wygodna i nikomu na górze nie przeszkadza. Czasem wystarcza przypadek, by wynieść „nikogo” na pozycję władzy — pod warunkiem, że system uzna go za użytecznego. Narracja skutecznie zastępuje realne umiejętności.

Legenda Kilera trwa tak długo, jak długo nikt nie próbuje sprawdzić faktów. Jego kariera kończy się w momencie, gdy prawda zaczyna przebijać się na powierzchnię: rzekomy zabójca nie potrafi strzelać. Wtedy legenda pęka, a wraz z nią poczucie bezpieczeństwa tych, którzy na niej zbudowali własne interesy. Machulski pokazuje w ten sposób, jak krucha jest konstrukcja oparta wyłącznie na opowieści — i jak niebezpieczna, gdy zaczyna się rozpadać.

 

 

[WIDEO]21129[/WIDEO]

 

Machulski i Scorsese: dwie wersje tego samego mitu

Skojarzenie z „Taksówkarzem” Martina Scorsesego jest naturalne. W obu filmach anonimowy taksówkarz zostaje gwałtownie wyniesiony do roli większej niż on sam, a nocne miasto oglądane z perspektywy kabiny samochodu staje się przestrzenią alienacji i projekcji cudzych lęków. U Scorsesego Travis Bickle jest samotnym obserwatorem, którego frustracja i narastająca agresja prowadzą do przemocy. Media czynią z niego bohatera dopiero po fakcie, nadając sens aktom, które same w sobie są chaotyczne i destrukcyjne.

Machulski idzie inną drogą, ale świadomie dialoguje z klasyką. W jednej z najbardziej pamiętnych scen „Kilera” Jerzy Kiler stoi przed lustrem i wypowiada kultowe „You talkin’ to me?”, naśladując Travisa Bickle’a. To krótkie, humorystyczne odniesienie działa jak filmowy komentarz do mitu twardziela z amerykańskiego kina, jednocześnie rozbrajając jego groźny wydźwięk w polskim kontekście kulturowym.

Travis Bickle staje się legendą, bo strzela. Jerzy Kiler staje się legendą, bo wszyscy chcą, żeby nią był. To kluczowa różnica między tymi filmami i jednocześnie najbardziej niepokojąca konkluzja „Kilera”. U Machulskiego przemoc w ogóle nie jest potrzebna. Legenda rodzi się z samej narracji, zanim cokolwiek realnie się wydarzy.

 

Fabryka małych kilerków

Współczesność produkuje takich „kilerków” taśmowo. To ludzie wyniesieni przez przypadek, manipulację lub polityczne układy — często wydrążeni w środku, za to idealnie posłuszni i głodni świecznika. Braki wiedzy, odpowiedzialności czy moralne niedostatki przestają mieć znaczenie, jeśli za plecami stoją pieniądze, sieć wpływów albo kompromitujące haki trzymające wszystkich w ryzach.

W tym świecie nie liczy się, kim jesteś, lecz komu zawdzięczasz stołek i jak długo potrafisz grać przypisaną rolę. Machulski pokazuje ten mechanizm w krzywym zwierciadle komedii, ale rzeczywistość szybko dopisała do niej własny, znacznie mniej zabawny ciąg dalszy.

 

Małpa z brzytwą

W tym miejscu „Kiler” przestaje być śmieszny. Współczesny „kiler” coraz częściej przypomina małpę z brzytwąfiguranta sterowanego z tylnego siedzenia, wydmuszkę karmioną ego, strachem i oklaskami własnej bańki. Taka postać nie rozumie konsekwencji własnych decyzji. Skutki tych decyzji uderzają w całe społeczeństwo, które władzy potrzebne jest głównie w czasie wyborów.

Kiedy narracja zaczyna się sypać, nikt już nie zapanuje nad tym, w którą stronę poleci brzytwa.

 

Medialna bajka dla dorosłych

Media coraz częściej opowiadają nam bajki. Taksówkarz ma być kilerem, kiler zbawcą albo straszakiem — zależnie od potrzeby dnia. Każdy, kto próbuje zapytać o fakty i kompetencje, zostaje uznany za wichrzyciela. Bajka ma jeden cel: uwierzyć w rolę i nie zadawać zbędnych pytań.

Problem polega na tym, że kiedy narracja się rozpada, rzeczywistość wraca z impetem. I wtedy okazuje się, że za sterami siedzi ktoś, kto nie ma pojęcia, co robi.

 

Finał bez Kilera

„Kiler” kończy się farsą. Rzeczywistość — już niekoniecznie. Ktoś bardzo skutecznie nauczył nas, jak napuszczać jednych na drugich. Tak skutecznie, że coraz częściej robimy to sami, bez żadnego Kilera w tle. Legenda nie potrzebuje już bohatera — wystarczy dobrze opowiedziana historia i zbiorowa zgoda na jej niekwestionowanie.

Machulski pokazał ten mechanizm w formie komedii. Bardzo dobrej komedii, do której obejrzenia warto wrócić. Jednak z dzisiejszej perspektywy coraz trudniej potraktować to wyłącznie jako świetny żart.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

faza faza

0 0

w lca.pl chyba jakiś ostry świerzap zapodają

22:05, 28.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%