W piśmie padają mocne zarzuty dotyczące ciepłowni przy DobrzejowskiejNajpoważniejsza część dokumentu dotyczy Centralnej Ciepłowni przy ul. Dobrzejowskiej, należącej do WPEC w Legnicy S.A. Autorzy pisma twierdzą, że instalacja od ponad 38 miesięcy działa z naruszeniem warunków pozwolenia zintegrowanego, ponieważ nie spełniła wymogów dyrektywy IED oraz konkluzji BAT.
„Centralna Ciepłownia przy ul. Dobrzejowskiej w Legnicy od ponad 38 miesięcy funkcjonuje z naruszeniem warunków pozwolenia zintegrowanego, w związku z niespełnieniem wymagań dyrektywy IED oraz konkluzji BAT” - czytamy w dokumencie.
Według autorów pisma instalacja nie została dostosowana do obowiązujących standardów emisyjnych. Miało to doprowadzić do utraty pozwolenia i dalszej eksploatacji obiektu w warunkach sprzecznych z przepisami ochrony środowiska oraz warunkami koncesji na wytwarzanie ciepła.
„Instalacja nie została dostosowana do obowiązujących standardów emisyjnych, co w konsekwencji doprowadziło do utraty pozwolenia oraz dalszej eksploatacji obiektu w warunkach sprzecznych z przepisami prawa ochrony środowiska, a także z warunkami koncesji na wytwarzanie ciepła” - napisano w piśmie.
W dokumencie znalazły się także zarzuty dotyczące emisji z ciepłowni. Autorzy dokumentu twierdzą, że od 1 stycznia 2023 roku przy Centralnej Ciepłowni przy ul. Dobrzejowskiej miało dochodzić do licznych i znaczących przekroczeń dopuszczalnych emisji dwutlenku siarki, tlenków azotu oraz pyłu PM10.
„W okresie od 1 stycznia 2023 r. odnotowano liczne i znaczące przekroczenia dopuszczalnych wartości emisji SO₂, NOₓ oraz pyłu PM10” - czytamy w piśmie.Autorzy dokumentu wiążą ten problem z ryzykiem środowiskowym i zdrowotnym w rejonie Legnicko-Głogowskiego Okręgu Miedziowego. Zwracają uwagę, że pył zawieszony może przenosić metale ciężkie i wzmacniać ich toksyczne oddziaływanie.
W piśmie pada też stwierdzenie, że ciepłownia przy ul. Dobrzejowskiej ma być jedyną instalacją tej mocy w Polsce, która do tej pory nie została dostosowana do wymogów IED i konkluzji BAT.
„Ciepłownia przy ul. Dobrzejowskiej pozostaje jedyną instalacją tej mocy w Polsce, która do chwili obecnej nie została dostosowana do wymogów IED oraz konkluzji BAT” - wskazują autorzy dokumentu.

Do sprawy odniósł się także radny sejmiku województwa Marcin Borys, który powołał się na dane KGHM, WIOŚ i GIOŚ. Według niego w 2025 roku doszło do skokowego wzrostu emisji metali ciężkich oraz innych substancji szczególnie niebezpiecznych dla zdrowia ludzi, zarówno do powietrza, jak i do wód.
Analiza przedstawionych z KGHM, WIOŚ I GIOŚ danych jednoznacznie wskazuje, że w 2025 r. doszło do istotnego i skokowego wzrostu emisji metali ciężkich oraz innych substancji szczególnie niebezpiecznych dla zdrowia ludzi, zarówno do powietrza, jak i do wód. W porównaniu do roku 2024 emisja arsenu do powietrza wzrosła o 19,03%, ołowiu o 19,23%, a rtęci aż o 25,24% co świadczy o pogłębiającej się presji emisyjnej w obszarze substancji toksycznych i kancerogennych - ostrzega Marcin Borys.
W tej sytuacji sprawa Dobrzejowskiej staje się jest już tylko technicznym sporem o pozwolenia i normy. Chodzi o powietrze, którym oddychają mieszkańcy, bo z dokumentu wynika, że pył z ciepłowni może zwiększać kontakt ludzi z metalami ciężkimi obecnymi w regionie.
Drugi ważny dla Legnicy wątek dotyczy nowej ciepłowni gazowej przy ul. Niklowej. Z dokumentu wynika, że instalacja o mocy 105 MW miała zostać uruchomiona mimo braku wymaganej koncesji na wytwarzanie ciepła.
„Nowa ciepłownia gazowa o mocy 105 MW, zlokalizowana przy ul. Niklowej w Legnicy, jest już eksploatowana pomimo braku wymaganej koncesji na wytwarzanie ciepła” - napisano w piśmie.
Autorzy dokumentu wskazują, że WPEC złożył wniosek o aktualizację koncesji 2 stycznia 2026 roku, ale do czasu sporządzenia pisma koncesja miała nie obejmować nowego źródła przy Niklowej. Ich zdaniem jeżeli ciepło z tej instalacji trafiało do sieci i było sprzedawane odbiorcom, mogło to oznaczać wykonywanie działalności koncesjonowanej bez koncesji.
Sprawa ma także wymiar finansowy. Autorzy pisma twierdzą, że jeśli ciepłownia nie została na czas dostosowana do wymaganych norm, a mimo to dalej działała, spółce mogą grozić dodatkowe opłaty i kary. Według analiz fundacji ich łączna wysokość może przekroczyć 100 mln zł. To ważne także dla mieszkańców, bo problemy spółki i systemu ciepłowniczego mogą pośrednio odbić się na odbiorcach ciepła.
Marcin Borys zwraca uwagę, że wysokie ceny ciepła systemowego mogą skłaniać część odbiorców do szukania tańszych sposobów ogrzewania. To może zwiększyć problem niskiej emisji, czyli zanieczyszczeń powstających blisko domów, ulic i osiedli.
Dodatkowo wysokie koszty ciepła systemowego w Legnicy podnoszą ryzyko odchodzenia odbiorców na rzecz indywidualnych źródeł ogrzewania, co intensyfikuje problem niskiej emisji oraz istotnie potęguje ekspozycję na arsen już obecny w powietrzu – argumentuje Marcin Borys.
W praktyce mieszkańcy mogą więc płacić więcej za ciepło, a jednocześnie mierzyć się z gorszym powietrzem w najbliższym otoczeniu.
Przy takich zarzutach nie wystarczy ogólne zapewnienie, że sprawa jest monitorowana. Mieszkańcy powinni wiedzieć, czy Centralna Ciepłownia przy ulicy Dobrzejowskiej ma aktualne wymagane pozwolenia, czy rzeczywiście dochodziło do przekroczeń emisji, jakie były ich wartości, ile razy je odnotowano i jakie działania podjęły instytucje kontrolne.
Odpowiedzi powinni udzielić WPEC w Legnicy, KGHM Polska Miedź, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska oraz organy odpowiedzialne za pozwolenia i nadzór nad instalacjami. Bo w centrum tej sprawy nie są wyłącznie dokumenty, pozwolenia i raporty. W centrum jest powietrze, którym oddychają mieszkańcy Legnicy.
Zapytanie w tej sprawie wysłaliśmy do odpowiednich organów, indtytucji i ministerstw.
Alek08:45, 19.06.2026
To wielka sztuka albo raczej antydziennikarstwo powoływać się w artykule na "autorów tekstu" czy "autorów dokumentu", nie podając kim są ci autorzy i o jakie pismo czy dokument chodzi.
mk09:00, 19.06.2026
Borys, zobaczymy jakie kwiatki urosną w MPK po twoim zarządzaniu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Szokujące zarzuty wobec WPEC. Zapłacą Legniczanie?
Borys, zobaczymy jakie kwiatki urosną w MPK po twoim zarządzaniu.
mk
09:00, 2026-06-19
Rynek zamieni się w parkiet pod gołym niebem
Jak to jest, że jak tylko jakiś samochód, zresztą zgodnie z przepisami, przejedzie przez ulicę Karingtonów to podnosi się wrzask a mieszkańcom rynku bez mrugnięcia okiem funduje się cotygodniową kakofonię decybeli. No chyba, że radny ma na myśli formułę silent disco i będzie rozdawał słuchawki, ale mocno w to wątpię. I gdzie jest radna Żolanta? Czy będzie interweniowała?
rozbawiony
08:55, 2026-06-19
Szokujące zarzuty wobec WPEC. Zapłacą Legniczanie?
To wielka sztuka albo raczej antydziennikarstwo powoływać się w artykule na "autorów tekstu" czy "autorów dokumentu", nie podając kim są ci autorzy i o jakie pismo czy dokument chodzi.
Alek
08:45, 2026-06-19
Rynek zamieni się w parkiet pod gołym niebem
jprd wy tak poważnie, przecież właściciele którym wszystko przeszkadza zaraz będą interweniować
ewa
08:38, 2026-06-19