Greg i Rafał Collins, bohaterowie „Odjazdowych bryk” wrócili do Legnicy. Przywieźli ze sobą stuningowany wózek inwalidzki dla Nikosa Czarnoty. Przekazali chłopcu prezent podczas eventu w Galerii Piastów.
Kilka miesięcy temu mężczyźni postanowili sprawić niespodziankę siedmioletniemu wówczas Nikosowi Czarnocie. Chłopiec cierpi na chorobę Perthesa. Musi poruszać się na wózku inwalidzkim. Bracia Collins postanowili stuningować mu wózek.
Praca trwała kilka miesięcy, w końcu chłopiec doczekał się prezentu, który odebrał podczas spotkania w Galerii Piastów. Łzom radości nie było końca. Warto było czekać na jedyny w swoim rodzaju wózek.
- Nie mogliśmy zrobić wszystkiego co zamierzaliśmy, ponieważ to wózek składany i musieliśmy przede wszystkim mieć na uwadze to, że wózek powinien być funkcjonalny – mówi Greg Collins.
- Myślę jednak, że Nikos nie będzie zawiedziony. Wyścieliliśmy go skórami w barwach drużyny Barcelony, pozmienialiśmy koła, odmalowaliśmy go.
To nie pierwszy wózek inwalidzki, który bracia Collins stuningowali choremu dziecku. Otrzymał go chory chłopiec w Anglii. Młodzi mężczyźni kiedy tylko mogą starają się pomagać.
- Jeśli komukolwiek możemy pomóc, po prostu to robimy. Gramy z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy i staramy się nie odwracać kiedy ktoś prosi nas o pomoc. Naszą największą radością jest uśmiech, jaki możemy oglądać na twarzach ludzi, którym pomagamy– mówi Grzegorz Collins.
- Do Legnicy jeszcze wrócimy. Już niebawem zorganizowana zostanie impreza pod nazwą „Odjazdowa pięćdziesiątka braci Collins” i start najprawdopodobniej odbędzie się w Legnicy.
Dodać należy, że kolejnym legnickim akcentem „Odjazdowych bryk” jest udział w realizacji programu Centrum Odszkodowań DRB, jednej z największych w Polsce firm zajmującej się zyskiwaniem odszkodowań osobom poszkodowanym w wypadkach.[FOTORELACJA]12511[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz