Akustycznie i z „prądem" zagrał w Spiżarni Krzysztof Jaryczewski, który powrócił do Legnicy tym razem z zespołem Jary OZ. To było niezłe sobotnie „party".

Zaczęli spokojnie i akustycznie, skończyli ostro i drapieżnie, „oddziałowo”. Ci, którzy zjawili się na sobotnim koncercie wiedzieli dobrze czego się spodziewać. Uzbrojone jedynie w własne gardła pokolenie ryczących „czterdziestek” i „pięćdziesiątek” szalało przed sceną. Z pewnością nikt, kto bawił się podczas tego „party”, nie żałuje. Niestety, „Oddział już zamknięty jest …” Krzysiek i Jary OZ, brawo Wy, ryczące, brawo Wy. Prywatka należałaby do bardzo udanych gdyby nie nieudolna realizacja dźwięku, realizatorze więc „obudź się!”[FOTORELACJA]10853[/FOTORELACJA]

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz