Prokuratura Rejonowa w Legnicy skierowała do sądu akt oskarżenia wobec Daniela K., 41-letniego mieszkańca Legnicy, który w sierpniu tego roku wdał się w brutalną awanturę przed budynkiem sądu przy ul. Złotoryjskiej. Podczas kłótni wyjął tak zwaną gumówkę, broń pneumatyczną na pociski gumowe, i oddał strzał w kierunku innego mężczyzny, powodując u niego ranę twarzy. Oskarżony był już wcześniej karany, odpowiada w warunkach recydywy i grozi mu nawet 7,5 roku więzienia.
Strzał na ulicy Złotoryjskiej
Do awantury doszło 12 sierpnia. Według ustaleń prokuratury mężczyźni znali się wcześniej i nie była to przyjaźń. W dniu zdarzenia spotkali się przypadkowo przed budynkiem sądu. Najpierw wymieniali obelgi, wytykając sobie wzajemne sprawy osobiste i wcześniejsze zatargi. W końcu sytuacja wymknęła się spod kontroli, zaczęło się przepychanie i doszło do rękoczynów. Wtedy 41-latek poszedł do swojego samochodu, wyjął broń na pociski gumowe i wystrzelił w stronę oponenta. Gumowy pocisk trafił w policzek i okolice skroni, powodując ranę i realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Pokrzywdzony trafił do szpitala.
[ZT]112715[/ZT]
Lista zarzutów prokuratorskich jest długa
Po sierpniowej awanturze Daniel K. sam zgłosił się na policję. Ma na swoim koncie sporo, więc akt oskarżenia obejmuje nie tylko sierpniowy atak. Mężczyzna usłyszał również inne zarzuty.
Prokurator przedstawił mężczyźnie zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia pokrzywdzonego poprzez oddanie strzału z broni pneumatycznej w okolice głowy, co spowodowało obrażenia twarzy. Do tego doszły czyny związane z łamaniem zakazu prowadzenia pojazdów i niszczeniem samochodów – wyjaśnia Mariusz Kluczyński, kierownik działu śledztw Prokuratury Rejonowej w Legnicy.
W akcie oskarżenia znalazły się więc zarzuty dotyczące sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia lub zdrowia poprzez strzał z gumówki, łamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, uszkadzania samochodów w różnych częściach Legnicy, przy ulicach Franciszkańskiej, Jagiellońskiej i Senatorskiej oraz gróźb karalnych wobec innej osoby - wylicza prokurator.
Od dozoru do aresztu. Grozi mu 7,5 roku więzienia
Co istotne, mężczyzna miał już wcześniej dozór policyjny w związku z innymi zarzutami za łamanie zakazu prowadzenia pojazdów, groźby i niszczenie aut, a konkretnie dziurawienie opon. Po sierpniowej awanturze prokuratura uznała, że dozór to za mało. Złożono wniosek o areszt, a sąd go uwzględnił. Od tego czasu 41-latek przebywa w areszcie tymczasowym i czeka na proces.
Ponieważ był już wcześniej karany, mężczyzna będzie odpowiadał w warunkach recydywy. To oznacza surowsze konsekwencje. Jeśli sąd uzna go winnym, może spędzić za kratami nawet 7,5 roku.
Ehh12:04, 31.08.2025
Nasze polskie inżyniery
Rfghj13:01, 31.08.2025
Przecież to Polak katolik idio to.
Ghjkk 13:00, 31.08.2025
Mocny gość jak nasz alfons batyr. Nadaje się na ustawki kibolskie.
Mangusta13:01, 31.08.2025
Kogo nazywasz alfonsem batyrem? Możesz rozwinąć?
Stupkarz13:01, 31.08.2025
Dajcie zbliżenie na stópki z tego zdjęcia.
Gość.13:02, 31.08.2025
Patus oskarżył budowlańców że dostał kamieniem z budowy. Powinien beknac za fałszywe oskarżenia.
Dfgh13:44, 31.08.2025
Idealny gość do ustawki z Nawrockim.
Aaaaa15:37, 31.08.2025
Twoja matka to kur.. ukraiński śmieciu
45. rocznica historycznych wydarzeń Sierpnia '80
Towarzysz prokurator stanu wojennego Piotrowicz śmieje się z naiwnych. PiS komuna wiecznie żywa.
Ghkk
15:48, 2025-08-31
Legnickie Pole gospodarzem dożynek diecezjalnych
Powiaty do likwidacji. Natychmiast.
Vbnm
15:47, 2025-08-31
Awantura pod sądem skończyła się aktem oskarżenia
Twoja matka to kur.. ukraiński śmieciu
Aaaaa
15:37, 2025-08-31
Oświadczenie klubu MKS Miedź Legnica
Nie wiem co oni mają w tej Wiśle. Chłopaka uderzono, kibice Miedzi ruszyli na napastnika a Krolewiecki z kompanem filmowali zajście a potem rozmowy Krolewskiego z kibicami, którzy poszli na ratunek pobitemu chłopakowi. A potem w mediach przedstawiali to zupełnie inaczej. Wislo, po raz kolejny wstyd.
Janek
15:23, 2025-08-31