Premiera: 1982 (oficjalnie 1989)
Reżyseria: Ryszard Bugajski
Obsada: Krystyna Janda, Janusz Gajos, Adam Ferency, Agnieszka Holland, Olgierd Łukaszewicz
Akcja filmu toczy się na początku lat 50., w czasach stalinowskich, gdy Urząd Bezpieczeństwa stał się centralnym organem represji w Polsce. Bugajski pokazuje ten świat bez upiększeń: brudny, brutalny i pozbawiony nadziei. Litość dla jednostki w tym systemie nie istnieje.
Tonka Dziwisz (Krystyna Janda) trafia do więzienia po przypadkowym zdarzeniu, które władze wykorzystują jako pretekst do „sprawy politycznej”. Nie chodzi o prawdę – chodzi o winnego, który pasuje do narzuconego scenariusza. Tonka staje się obiektem bezwzględnej machinacji: poddawana jest wymuszonym przesłuchaniom, izolacji, manipulacjom oraz przemocy psychicznej i fizycznej.
W relacji między bohaterką a funkcjonariuszami UB (Janusz Gajos i Adam Ferency) najważniejszy jest proces stopniowego łamania jednostki. Tonka przestaje być osobą – staje się narzędziem propagandowego teatru, w którym prawda nie ma znaczenia.
Bugajski pokazuje totalitaryzm jako maszynę, która pochłania jednostkę, „przerabia” ją według własnych potrzeb, niszczy i odrzuca to, co z niej pozostaje. Pozorne bezpieczeństwo jest złudne – wystarczy, że ktoś nie pasuje do scenariusza lub jego istnienie przeszkadza systemowi. Bezkarna i wszechwładna władza działa jak siła natury: niszczy bez wytchnienia i bez litości.
Film dobitnie pokazuje, że tam, gdzie władzę sprawuje system totalitarny, prawo przestaje chronić obywatela i staje się narzędziem opresji. W świecie, w którym demontuje się mechanizmy demokracji – niedoskonałej, lecz jedynej zdolnej ograniczać absolutną władzę – jednostka pozostaje całkowicie bezbronna wobec systemu, który może zrobić z nią wszystko, czego zapragnie.

„Przesłuchanie” zdobyło międzynarodowe uznanie. Krystyna Janda otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki na Festiwalu Filmowym w Cannes. Film Bugajskiego do dziś uważany jest za jedno z najważniejszych polskich dzieł ukazujących okres stalinowski.
Współcześnie ponownie obserwujemy fascynację brutalną siłą i bezwzględną sprawczością – cechami, które w systemach totalitarnych stanowią podstawowe atrybuty władzy. Niektórzy zachwycają się nimi, nie zdając sobie sprawy, że ich fascynacja rozsypie się w drobny pył, gdy ta sama władza zwróci swoją moc przeciwko nim. Demokracja, choć niedoskonała i pozornie słaba, opiera się na regułach prawa, które chronią jednostkę przed arbitralną przemocą. Nawet przy swoich ograniczeniach pozostaje jedynym gwarantem bezpieczeństwa i wolności wobec potęgi władzy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz