Romantyczne, satyryczne i edukacyjne prace Justyny Jędrysek można oglądać w Galerii Satyrykon. Artystka jest jedną z ubiegłorocznych triumfatorek Satyrykonu. Jej praca została wyróżniona w dziale tolerancja.

- Pierwszy plakat, który zrobiłam zdobył nagrodę ale został ocenzurowany. Nosił tytuł „Mdi in China” i był protestem przeciwko niewolnictwu w przemyśle odzieżowym. Został nagrodzony na konkursie w Iranie, ale ze względu n stosunki dyplomatyczne z Państwem Środka, w katalogu widniał jako „Made in???) - opowiada Justyna Jędrysek.
- Strasznie się denerwowałam, myślałam sobie, jak to, przecież chcę coś powiedzieć, a tu mnie cenzurują. Dziś już się tym nie przejmuję, wiem, że mam prawo do swojego komentarza, wiem, że jeśli się nie spodoba, po prostu nie zostanie pokazany.
Utalentowana artystka cieszy się póki co, że może pracować zgodnie z własnym sumieniem a efekty jej pracy są dosłownie rozchwytywane już nie tylko w Polsce. Tam gdzie trafiają wywołują często wzburzenie, zdziwienie, szok, jak w przypadku najnowszego dzieła Joanny Jędrysek.
-Zrobiłam plakat o neonazizmie, który w Polsce kwitnie. Pokazałam go w Paryżu. Usłyszałam wiele pytań dlaczego neonazizm w Polsce, dlaczego Hitler. Musiałam tłumaczyć zdziwionym Francuzom jaka jest sytuacja w naszym kraju – wyjaśnia artystka.
Romantyzm, którego jak mówi artystka, nie jej brakuje. Potwierdza to cykl grafik, którego inspiracją była historia podróży Małego Księcia, bohatera książki Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. Te również możemy podziwiać na wystawie w Galerii Satyrykon.[FOTORELACJA]14086[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Hulajnogi i e-rowery pod lupą policji
Nie ma żadnych służb w przestrzeni, publicznej, jeżdżą cwaniaki na hulajnogach elektrycznych z ogromną prędkością, świrująna jednym kole na deptakach w śród dzieci i seniorów. Po potrąceniu uciekają i nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. W Niemczech hulajnogi elektryczne maja ubezpieczenie i tablice rejestracyjne. Jeżdżą bardzo czujnie.
Ola
17:19, 2026-06-20
Szokujące zarzuty wobec WPEC. Zapłacą Legniczanie?
Dajcie spokój prezydentowi. On na pewno ma fachowców z wykształceniem i doświadczeniem od tych spraw środowiska to wiedzą, co robią. Przecież nie pozwoliłby sobie na jakieś zaniechania czy nieprawidłowości.
ZaPrezydentem
16:40, 2026-06-20
Autobusy bez barier trafią do placówek
...oddać na kraineU! Tam bracia bardziej ich potrzebuja! :V :D
Po co to komu?!
15:38, 2026-06-20
Dziękuję za zaufanie – Agnieszka Wójciak
w koncu wyjasnia wałki z naliczaniem systemu ciepłowniczego. Rozmawiałem kiedys z biegłym z zakresu ciepłownictw to sie nasłuchałem o wszelakich spoldzielniach... .
moze
15:37, 2026-06-20