::news{"type":"see-also","item":"131501"}
Lubicie niedzielne obiady? Przy Młynarskiej 4 to pytanie brzmi jak kpina. Mieszkańcy drugi weekend z rzędu nie mają gazu, więc nie mogą normalnie przygotować posiłków. Nie mają też ciepłej wody, więc w czasie koszmarnych upałów nawet zwykły prysznic staje się problemem.
Nie chodzi o drobną niedogodność, którą można przeczekać jeden wieczór. Problem dotyczy około 50 mieszkań, a więc wielu lokatorów, którzy od kilku dni żyją jak koczownicy. Są tam rodziny z dziećmi, są osoby starsze, są ludzie, którzy chcą po prostu ugotować obiad, umyć się i wiedzieć, kiedy ktoś przywróci im podstawowe warunki.
Gaz został odcięty po rozszczelnieniu instalacji. To oczywiste, że bezpieczeństwo mieszkańców jest najważniejsze i nikt nie powinien ryzykować przy niesprawnej instalacji gazowej. Ale po odcięciu gazu zaczyna się druga, równie ważna część sprawy: sprawna naprawa, jasna informacja i realny kontakt z mieszkańcami.
Według relacji lokatorów, dopiero w sobotę 27 czerwca w budynku pojawili się pracownicy spółdzielni. Mieli wejść do piwnicy, spędzić tam krótki czas, wyjść i odjechać. Mieszkańcy nie usłyszeli po tej wizycie konkretnej odpowiedzi na najważniejsze pytania.
Nie wiedzą, co zostało sprawdzone. Nie wiedzą, czy wykonano jakiekolwiek prace. Nie wiedzą, jaki jest harmonogram naprawy. Nie wiedzą też, kiedy mogą spodziewać się przywrócenia gazu i ciepłej wody.
A właśnie tego oczekują. Nie ciszy ze strony Legnickiej Spółdzielni Mieszkanowej, do której zasobów należy wieżowiec. Przy takiej skali problemu mieszkańcy powinni dostać informację: co się stało, kto prowadzi prace, co jeszcze trzeba zrobić i kiedy budynek wróci do normalnego funkcjonowania.
Tajemnicą poliszynela jest, że prezes Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej Jan Szynalski przebywa na urlopie. Lokatorzy pytają więc, kto w tym czasie faktycznie odpowiada za sprawę, kto koordynuje działania i kto ma obowiązek informować ludzi, którzy drugi weekend siedzą bez gazu i ciepłej wody. W końcu obowiązek naprawienia instalacji, bo bez tego gaz nie popłynie.
Awaria instalacji gazowej może się zdarzyć. Rozszczelnienie to poważna sprawa i wymaga ostrożności. Tyle że ostrożność nie może oznaczać zostawienia mieszkańców samych sobie. Około 50 mieszkań nie powinno funkcjonować w zawieszeniu.
Dla rodzin z dziećmi i osób starszych to nie jest temat techniczny. To codzienność. Obiad, kąpiel, higiena, pranie, upał, zmęczenie i narastająca frustracja. Im dłużej trwa cisza, tym bardziej awaria przestaje być wyłącznie problemem instalacji, a staje się problemem zarządzania i komunikacji.
Mieszkańcy Młynarskiej 4 nie domagają się cudów. Domagają się podstaw: informacji, terminu i działania. Chcą wiedzieć, kiedy instalacja zostanie naprawiona, kiedy przejdzie wymagane sprawdzenie i kiedy gaz oraz ciepła woda wrócą do ich mieszkań.
Drugi weekend bez gazu i ciepłej wody to już nie jest chwilowa awaria. To sytuacja, która uderza w normalne życie lokatorów kilkudziesięciu mieszkań. I trudno się dziwić, że lokatorzy tracą cierpliwość, skoro przy upałach, dzieciach, osobach starszych i braku możliwości normalnego gotowania nadal nie mają jasnej odpowiedzi, kiedy ten problem się skończy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Koncert uwielbieniowy ku czci patronów diecezji
Cuchniesz czosnkiem...
Do Ron
14:09, 2026-06-28
Makabryczne odkrycie. Dwa ciała w mieszkaniu
Mykola, stul, banderowcu.
Do ?
14:08, 2026-06-28
Koncert uwielbieniowy ku czci patronów diecezji
Nie należy zapominać, że wspomniani święci byli rodowitymi Żydami i nosili imiona Szaweł i Szymon. Kościół przerobił im imiona na Paweł i Piotr, żeby namieszać ludziom w głowach.
Ron
13:49, 2026-06-28
Makabryczne odkrycie. Dwa ciała w mieszkaniu
Na pewno pili alkohol z mety bo po 22:00 nie mogli kupić w sklepie bo prohibicja obowiązuje. Ponieważ nie doczekali by do rana to postanowili iść tam gdzie prohibicję mają gdzieś i trafili na jakiś szemrany alkohol lub po pymetanol...🤣🤣🤣
Zzzzzz.....
13:24, 2026-06-28