Mszą, błogosławieństwem, przejazdem ulicami Legnicy i wspólnym piknikiem w Spalonej legniccy Dopalacze po raz kolejny rozpoczęli sezon.


Mszę świętą w katedrze celebrował ks. Janusz Kozyra, wikariusz parafii katedralnej, który prywatnie jest miłośnikiem motocykli.[FOTORELACJA]6357[/FOTORELACJA]
- Aktualnie nie mam motoru, ale jestem motocyklistą już od najmłodszych lat, zaczynałem od tzw. motorynki. Miałem przerwę w seminarium, ale później znów jeździłem na motocyklu przez wiele lat – mówi ks. ks. Janusz Kozyra. - Niestety nawał obowiązków nie pozwala mi teraz na taki relaks, ale myślę, że kiedyś jeszcze znajdę czas żeby wrócić do jeżdżenia. W szafie mam skórę, kask i rękawice, i mam nadzieję, że kiedyś je włożę. Uważam, że to bardzo bezpieczne hobby, potrzeba tylko trochę roztropności. Mówiłem o tym dzisiaj w kazaniu, żeby uważali na drodze i respektowali zasady i przepisy ruchu drogowego.[FOTORELACJA]6355[/FOTORELACJA]
Motocykliści, często zwani złośliwie „dawcami narządów” wbrew pozorom są bardzo roztropnymi i aktywnymi ludźmi. Często można spotkać ich na różnego rodzaju festynach i imprezach charytatywnych, w których aktywnie uczestniczą.


Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz