::photoreport{"type":"check-for-article","item":"25331"}
Spotkanie Miedzi Legnica z partnerami i sponsorami było podsumowaniem sezonu, ale też pokazaniem kierunku, w którym klub chce iść w kolejnych latach. Tomasz Brusiło, prezes zarządu Miedzi Legnica, podkreślał, że 1. liga to dziś nie tylko walka o punkty. Kluby ścigają się o zawodników, technologie, sponsorów, innowacje, wynik sportowy i awans do ekstraklasy. W praktyce wszystko sprowadza się do zaplecza finansowego.
W 1. lidze ten wyścig toczy się na wielu poziomach. Jest wyścig transferowy, bo wszyscy ścigamy się o zawodników. Jest wyścig o nowe technologie, bo każdy klub szuka przewagi nad konkurencją. Jest wyścig o partnerów, sponsorów i innowacje. Na końcu jest wyścig o wynik, o zwycięstwo w meczu, miejsce w tabeli i awans do ekstraklasy. Tak naprawdę wszystkie te wyścigi sprowadzają się do jednego, do wyścigu finansowego – mówił Tomasz Brusiło, prezes zarządu Miedzi Legnica.
Prezes dziękował partnerom za wsparcie, które nie ogranicza się wyłącznie do pieniędzy. Mówił także o pomocy organizacyjnej, doradczej i relacjach, dzięki którym klub może realizować kolejne projekty.
Wspólnie budujemy podstawę finansową, dzięki której Miedź może być klubem konkurencyjnym. Wiele Państwu zawdzięczamy i bardzo dziękujemy za codzienne wsparcie: finansowe, mentalne i doradcze. Bez tego nie bylibyśmy w stanie rywalizować z naszymi ligowymi przeciwnikami – podkreślił Tomasz Brusiło.
Miedź zakończyła sezon z budżetem na poziomie 31 milionów złotych. Tomasz Brusiło zaznaczył jednak, że nie był to najwyższy budżet w 1. lidze, a klub nie przeznacza całych środków wyłącznie na pierwszy zespół. Pieniądze są dzielone między pierwszą drużynę, akademię, inwestycje i rozwój oraz bieżące funkcjonowanie.
Około jedna trzecia budżetu trafia na pierwszy zespół. Nie chcemy przeinwestować, bo uważamy, że klub powinien rozwijać się równolegle w każdym obszarze. Bardzo ważna jest dla nas akademia, na którą przeznaczamy kolejną jedną trzecią budżetu. Szkolenie młodzieży traktujemy jako projekt społeczny i część naszej odpowiedzialności za całe środowisko legnickie – zaznaczył.
Jedną z najważniejszych inwestycji była Votum Arena przy ulicy Świerkowej, czyli nowoczesny obiekt dla akademii. Na terenie powstały dwa pełnowymiarowe boiska, zadaszona hala, zaplecze szatniowo sanitarne oraz infrastruktura techniczna. Obiekt korzysta z pomp ciepła, zbiorników na wodę opadową i paneli fotowoltaicznych. Całość kosztowała 12 milionów złotych, z czego ponad 6 milionów złotych klub pozyskał ze środków zewnętrznych.

Klub rozwija także zaplecze pierwszego zespołu. Miedź kupiła system diagnostyczny VALD, który pomaga oceniać stan zawodników i wcześniej wychwytywać możliwe problemy zdrowotne. Rozbudowany został sztab medyczny, odnowiono główną szatnię, zamontowano 2 duże telewizory na stadionie, wymieniono ławki rezerwowych oraz wdrożono nowy system sprzedaży biletów i kontroli dostępu.
Kolejną dużą inwestycją ma być autobus dla drużyny za około 2 miliony złotych. Klub chce poprawić komfort podróży zawodników i ich regenerację po meczach. W planach na kolejne lata jest też dalsza rozbudowa akademii przy ulicy Świerkowej. Miedź chce postawić nową siedzibę szkolenia młodzieży, przygotować dodatkowe boiska, strefę workout, mini trybunę oraz dedykowaną aplikację biletową. Koszt tych inwestycji klub szacuje na 5 milionów złotych.
Andrzej Dadełło, właściciel Miedzi Legnica, odniósł się do wyniku pierwszego zespołu. Drużyna zakończyła sezon na 8. miejscu. Jak oceniał, liga była rekordowo mocna pod względem pieniędzy, siły drużyn i budżetów.
Zajęliśmy 8. miejsce w bardzo silnej lidze, lidze rekordowej, jeśli chodzi o pieniądze, o siły drużyn, o budżety. Bardzo dobrze radziliśmy sobie z zespołami silnymi, silniejszymi, bogatszymi od nas, czyli Wieczystą, Śląskiem Wrocław i Wisłą Kraków. Mieliśmy dodatni bilans punktowy z tymi zespołami – powiedział Andrzej Dadełło, właściciel Miedzi Legnica.
Według właściciela Miedzi największy problem pojawiał się w meczach z drużynami, które oddawały inicjatywę i ustawiały się głęboko pod własną bramką. To właśnie w takich spotkaniach zespół tracił punkty, które mogły dać miejsce w pierwszej szóstce.
Z zespołami, które miały niższe budżety, radziliśmy sobie słabo i to był powód, dla którego nie znaleźliśmy się w pierwszej szóstce. Kiedy rywale się wycofywali, a my byliśmy zmuszeni grać w ataku pozycyjnym, to po prostu nie wychodziło – oceniał Andrzej Dadełło, właściciel Miedzi Legnica.
Dadełło zaznaczył, że trener Janusz Niedźwiedź dostał kolejny sezon, ale klub oczekuje zmian. Chodzi o większą siłę fizyczną, lepsze reagowanie na nisko ustawionych rywali, grę skrzydłami i stałe fragmenty. Właśnie dlatego w Miedzi pojawili się zawodnicy, którzy mają podnieść siłę fizyczną zespołu.
Andrzej Dadełło mocno akcentował rolę akademii, którą klub traktuje jako jeden z najważniejszych kierunków rozwoju. Podkreślał, że Miedź ma coraz lepsze warunki szkolenia i zaczyna skuteczniej rywalizować o młodych zawodników z większymi ośrodkami. To już nie jest sytuacja, w której najzdolniejsi piłkarze wyłącznie odchodzą z Legnicy.
Nasza akademia to duży sukces. Na Dolnym Śląsku szkolimy już najlepiej i mamy najnowocześniejszą technologicznie akademię wśród naszych rywali. To jest pierwszy rok, w którym po raz pierwszy w naszej historii to my zabieramy piłkarzy, czy to z Zagłębia Lubin, czy ze Śląska Wrocław. Oczywiście też tracimy zawodników, ale to nie jest już ruch tylko w jedną stronę – podkreślał Andrzej Dadełło, właściciel Miedzi Legnica.
Właściciel Miedzi przekonywał, że obecna praca akademii najmocniej zaprocentuje za kilka lat. Lepsze zaplecze, mocniejszy nabór i większa intensywność szkolenia mają sprawić, że młodzi zawodnicy coraz częściej będą realnym wsparciem dla pierwszej drużyny.
W tym roku to już my pozyskujemy piłkarzy z Polski. Pozyskujemy duże talenty i będziemy mieli lepszy materiał wyjściowy. To, co nasza akademia wypracuje piłkarsko, za 3, 4 lata będzie już gotowym produktem. To będą zawodnicy, którzy będą zasilali pierwszy zespół, stanowili o jego sile i będą też istotnym elementem budżetu – przekonywał Andrzej Dadełło.
Po 8. miejscu w 1. lidze w klubie nikt nie ucieka od sportowych wniosków. Pierwszy zespół ma być mocniejszy fizycznie i lepiej przygotowany na mecze z rywalami, którzy cofają się głęboko pod własną bramkę. Równolegle Miedź chce dalej inwestować w akademię, bo to właśnie tam klub widzi przyszłość, która ma z czasem coraz mocniej pracować także na wynik pierwszej drużyny.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Zapomniany protest, który zmienił naszą historię
Wyrobnicy są od roboty a nie od strajkowania. Wywalać na bruk! Tak jak w wiekopomnym dziele Wajdy "Ziemia Obiecana"!
Władza
15:08, 2026-06-25
Mmieli rację. Hałas przekracza normy
Skąd narzekania mieszkańców? wystawcie domy na sprzedaż, chętnie odkupię. Piękna dzielnica, śliczne domy i jeszcze ładniejsi mieszkańcy, no nic tylko pozazdrościć. aha to stąd ten hejt? przez zazdrość?🤣
Bizon
14:47, 2026-06-25
Mmieli rację. Hałas przekracza normy
Kiedyś wystawiało się przed drzwiami buty, teraz samochody. Cel jest ten sam…
Kargul
14:22, 2026-06-25
Zapomniany protest, który zmienił naszą historię
... i dalej będą ponosić koszty tych przemian , ze względu na lewacką , jedynie słusznie chorą ideologię umysłową , która się wyrodziła z komunisytyczno/socjalistycznych osobników - nie rozliczonych do dzisiaj - a sprawujących rządy w p-o lsce ! ,,, vide : p-o (k-o) , sld , lewica - tfuuuuj ! ! !
gupi
14:21, 2026-06-25