Jako obywatel UE nie zgadzam się na Polexit. To początek ideowego manifestu wybitnego polskiego aktora i prezesa Związku Artystów Scen Polskich, który na zaproszenie KOD spotkał się z legniczanami w kawiarni Ratuszowa.

- Gdy w Belwederze usłyszałem od artysty Antoniego Libery, że Unii Europejskiej udało się to, co nie udało się Hitlerowi, to czekałem na ripostę i ratunek. Wokół byli artyści, ludzie kultury, choć sami wybrańcy PiS. I co? Nic! Jedynie Janusz Kijowski, ten od kina moralnego niepokoju (druga połowa lat 70. ubiegłego wieku - przyp. red.), odważnie zauważył, że „gdy będziecie chcieli odebrać nam wolność, to ja już w tym miejscu się nie pojawię”.
- Szok w moim sercu polegał na tym, że podważono to, co dla mnie jest najważniejsze. Że nikt inny nie zaprotestował wobec tej antyunijnej wypowiedzi. Tymczasem od czasów Jagiellonów nie mieliśmy takiego wzrostu cywilizacyjnego, jak ten, który osiągnęliśmy jako państwo członek Unii Europejskiej. Nawet nasza zdolność do obrony niepodległości w ramach Unii Europejskiej jest wyłącznie w naszych rękach. Nie zapewnią jej amerykańskie patrioty. I pamiętajcie, że nawet w suwerennym państwie jego obywatele mogą być zniewoleni – ostrzegał Olgierd Łukaszewicz.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"14080"}
- Mam wrażenie, że nie jesteśmy na co dzień gotowi do dyskusji o słuszności przynależności Polski do Unii Europejskiej. Zapomnieliśmy już, że stworzono ją ze strachu przed kolejną wojenną masakrą. Hasło naszego spotkania „Nie ma niepodległości bez europejskiej jedności” jest podważane. Tymczasem Polacy powinni słać listy „dziękuję ci Unio Europejska za cywilizacyjny wzrost” podobne do tych, które słali w 1926 roku do prezydenta USA z podziękowaniami za pomoc w odzyskaniu niepodległości, co w roku 1918 wcale nie było tak oczywiste, jak lubimy o tym mówić w patriotycznych pogadankach – mówił gość Latającego Uniwersytetu legnickiego KOD.
Anonimowy Gość09:00, 06.04.2018
Wspomniane nadanie imienia i towarzyszący temu wydarzeniu monodram Łukaszewicza to rok 1999 !
Anonimowy Gość09:00, 06.04.2018
pan aktor nie ma wiedzy, jego gadka oparta jest na emocjach, a nie na faktach i wiedzy. Dlaczego rolnicy francuscy maja większe dopłaty od polskich? czekam na odpowiedź....
Anonimowy Gość09:00, 06.04.2018
pan aktor nie ma wiedzy, jego gadka oparta jest na emocjach, a nie na faktach i wiedzy. Dlaczego rolnicy francuscy maja większe dopłaty od polskich? czekam na odpowiedź....
Anonimowy Gość09:00, 06.04.2018
No tak posłuchać tylko pisiorów, różnych brodaczy i olivierów i wystąpić z unii, bo my jesteśmy samowystarczalnym mocarstwem. Zapadnie znowu żelazna kurtyna, padnie rolnictwo, bo się skończą dopłaty, inwestycje, a my będziemy stali nocami pod konsulatami i ambasadami po wizy aby odwiedzić zachód i zostanie nam tylko modlitwa i pomoc wujka Putina.
Anonimowy Gość09:00, 06.04.2018
Najlepiej by było jakby każdy znał swoje miejsce. Pan aktor do teatru, pisarze do piór, studenci do nauki, Krzakowski do ratusza, Szetelnicki do KGHM, a legnicka klasa robotnicza na strefę i niech nas nie pouczają przybysze z wielkiego miasta, bo my w naszej metropolii nie mamy tak wielkich potrzeb i mamy swój rozum.
Anonimowy Gość09:00, 06.04.2018
Polacy nie mają nic do UE, jako takiej , ale wmawianie że to jest nas zbawca do gruba przesada.
Czy pan aktor wie ile wynosi nasza składka?
a ile dostajemy?
w UE sa równi i równiejsi. Polska należny do "trzeciego świata Europy", a ja się na to nie godzę!!
Do Europy środkowej
dostarczane sa gorszej jakości produkty, np kwa, chemia domowa itp czy Glomb zaprzeczysz?
Dlaczego mamy niższe pensje w firmach zagranicznych? dlaczego nie zarabiamy tyle co Niemcy?
Anonimowy Gość09:00, 06.04.2018
już się postarzał, nie ma popularności to na zaproszenie KODU się wybrał! a fe!
a unia zawsze będzie dręczyć Polaków i Polskę bo tam rządzą głównie Niemcy, którzy nasz piękny kraj postanowili oskubać, u nas są takie bogactwa jak rudy miedzi i inne , poza tym mamy piękne ziemie - chcieli mieć także tanią siłę roboczą czyli niewolników do pracy. A teraz się wściekają bo im się nie udało zrobić skoku na nasz kraj i ewentualnie podzielić się nim z ruską zarazą... pewnie Merkel z Putinem już się układali na temat rozbioru Polski. A teraz się mszczą!
I po co ten aktorzyna psuje sobie opinię?
Anonimowy Gość10:00, 06.04.2018
Panie Aktorze przedstawił pan emocjonalnie tylko dobre strony. Ja też jestem za członkowstwem w Unii. Ale jak wytłumaczyć różnej wysokości dopłat dla rolników tj znacznie niższe dla polskich rolnikó niż "rolników starej unii" ?
Dlaczego jako argument na przyjęcie imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu podaje się wymóg solidarnego rozłożenia kosztów przyjęcia imigrantów między państwami unijnymi, ale taka solidarność nie obowiązuje w przypadku rosyjskiego gazociągu Rosja-Niemcy? Dlaczego do Polski eksportuje się towary niższej jakości ? A poza tym zajmij się Pan tym co Pan robisz najlepiej.
Anonimowy Gość10:00, 06.04.2018
Może warto się zastanowić co takiego zyskała Legnica na tej unii. Najwięcej zyskała centrala, apartamentowiec gdzie m2 mieszkania kosztuje 30 tys dolarów, dla kogo? Dla przeciętnego mieszkańca centrali? Szklane domy, a obecnie budują szklany dom koło dw centralnego, wyższy od PKiN i najwyższy w unii, biznes, prezesi korpo, urzędasy i właściwie to centrala tak jak Legnica nic nie produkuje, tylko żyje z tej unii, a Polska powiatowa biednieje. Pan Krzakowski co napisze jakiś wniosek to mu go odrzucają, nawet polski rzad na tak potrzebną obwodnicę, a tam bez problemu dostają miliardy, na metro, obwodnice, autobusy, tramwaje, a Legnica na most i kawałek ulicy musiała się zadłużyć, a autobusy pożyczać.
Anonimowy Gość10:00, 06.04.2018
A ja się pytam dlaczego Głąb jest zaangażowany politycznie, czy jak dyrektor teatru nie mobinguje ludzi o innych poglądach? Na pewno , kodomita przecież z natury nie kieruje się zasadami moralnymi czy etycznymi. Głąb musi odejść, tylko kasy wciąż mu mało..
Anonimowy Gość10:00, 06.04.2018
A ja się pytam, dlaczego Kościół watykański jest zaangażowany politycznie w Polsce?
I to na ogromna skalę.
Do niedawna mieliśmy tu rządy czerwonych, a teraz rządzą czarni.
Anonimowy Gość10:00, 06.04.2018
Wielkie brawa dla Olgierda Łukszewicza za obronę demokracji w Polsce, którą niszczą Kościół z PiS-em.
O tym, jak cwanie działa Kosciół i donosi do prokuratury na opozycję można poczytać tu:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... a=167&c=96
Anonimowy Gość10:00, 06.04.2018
"Tymczasem od czasów Jagiellonów nie mieliśmy takiego wzrostu cywilizacyjnego, jak ten, który osiągnęliśmy jako państwo członek Unii Europejskiej. "
Życie w przyszłości ma swoje wartości. Bogacimy się i nie posiłkujemy się nadziejami i autorytetami. Bawimy sie, podróżujemy po świecie a inni budują nam samochody, wille, szyją ubrania.
Anonimowy Gość11:00, 06.04.2018
[quote="wwwak"]Może warto się zastanowić co takiego zyskała Legnica na tej unii. Najwięcej zyskała centrala, apartamentowiec gdzie m2 mieszkania kosztuje 30 tys dolarów, dla kogo? Dla przeciętnego mieszkańca centrali? Szklane domy, a obecnie budują szklany dom koło dw centralnego, wyższy od PKiN i najwyższy w unii, biznes, prezesi korpo, urzędasy i właściwie to centrala tak jak Legnica nic nie produkuje, tylko żyje z tej unii, a Polska powiatowa biednieje. Pan Krzakowski co napisze jakiś wniosek to mu go odrzucają, nawet polski rzad na tak potrzebną obwodnicę, a tam bez problemu dostają miliardy, na metro, obwodnice, autobusy, tramwaje, a Legnica na most i kawałek ulicy musiała się zadłużyć, a autobusy pożyczać.[/quote]
Gratuluję ci za poparcie prezydenta Krzakowskiego. Chociaż jeden normalny głos.
Anonimowy Gość11:00, 06.04.2018
[quote="kil"]pan aktor nie ma wiedzy, jego gadka oparta jest na emocjach, a nie na faktach i wiedzy. Dlaczego rolnicy francuscy maja większe dopłaty od polskich? czekam na odpowiedź....[/quote]
No i co ze nie ma WIEDZY?, wystarczy ze sie POMODLIL!. Ciemnota powie; "Jak trwoga to kazdy do Boga", przezylem juz dlugi okres czasu, i stwierdzilem ze Boga nie odczulem nawet w myslach, a znam dewociarzy ktorzy sie modla, o ironio losu, do Kremowkarza, niejakiego Wojtyly, patrona pedofilow... Co do doplat, to ta Kalifornia za rok sie skonczy, i bedziemy jedrnymi platnikami.
Anonimowy Gość11:00, 06.04.2018
[quote="Gość"][quote="wwwak"]Może warto się zastanowić co takiego zyskała Legnica na tej unii. Najwięcej zyskała centrala, apartamentowiec gdzie m2 mieszkania kosztuje 30 tys dolarów, dla kogo? Dla przeciętnego mieszkańca centrali? Szklane domy, a obecnie budują szklany dom koło dw centralnego, wyższy od PKiN i najwyższy w unii, biznes, prezesi korpo, urzędasy i właściwie to centrala tak jak Legnica nic nie produkuje, tylko żyje z tej unii, a Polska powiatowa biednieje. Pan Krzakowski co napisze jakiś wniosek to mu go odrzucają, nawet polski rzad na tak potrzebną obwodnicę, a tam bez problemu dostają miliardy, na metro, obwodnice, autobusy, tramwaje, a Legnica na most i kawałek ulicy musiała się zadłużyć, a autobusy pożyczać.[/quote]
Gratuluję ci za poparcie prezydenta Krzakowskiego. Chociaż jeden normalny głos.[/quote]
trzeba przypomnieć że do UE wprowadziło nas SLD z Kwachem i Millerem na czele!! To że jesteśmy 3 kategoria w UE, to jest zasługa postkomuny, która nie wywalczyła żadnych względnie porównywalnych warunków.
A Krzak, tylko podawać reke potrafi w galerii i ładnie sie uśmiechać na ulicy. nic poza tym....
Anonimowy Gość11:00, 06.04.2018
[quote="Gość"][quote="wwwak"]Może warto się zastanowić co takiego zyskała Legnica na tej unii. Najwięcej zyskała centrala, apartamentowiec gdzie m2 mieszkania kosztuje 30 tys dolarów, dla kogo? Dla przeciętnego mieszkańca centrali? Szklane domy, a obecnie budują szklany dom koło dw centralnego, wyższy od PKiN i najwyższy w unii, biznes, prezesi korpo, urzędasy i właściwie to centrala tak jak Legnica nic nie produkuje, tylko żyje z tej unii, a Polska powiatowa biednieje. Pan Krzakowski co napisze jakiś wniosek to mu go odrzucają, nawet polski rzad na tak potrzebną obwodnicę, a tam bez problemu dostają miliardy, na metro, obwodnice, autobusy, tramwaje, a Legnica na most i kawałek ulicy musiała się zadłużyć, a autobusy pożyczać.[/quote]
Gratuluję ci za poparcie prezydenta Krzakowskiego. Chociaż jeden normalny głos.[/quote]
trzeba przypomnieć że do UE wprowadziło nas SLD z Kwachem i Millerem na czele!! To że jesteśmy 3 kategoria w UE, to jest zasługa postkomuny, która nie wywalczyła żadnych względnie porównywalnych warunków.
A Krzak, tylko podawać reke potrafi w galerii i ładnie sie uśmiechać na ulicy. nic poza tym....
Anonimowy Gość11:00, 06.04.2018
aktor naucza ekonomii to na pewno wkrótce staniemy się drugą Japonią.
Anonimowy Gość11:00, 06.04.2018
Aktor, który chyba w życiu nie skalał się prawdziwą pracą (jak większość jego kolegów z telewizyjnego ekranu), jak był na topie, to opływał w luksusy, o których inni mogli tylko marzyć. Teraz przypomina mu się demokracja. Ciekawe co o niej myślał, jak większość jego rodaków nie miała co do gara włożyć, a on woził się po imprezkach "filmowych" i zastanawiał się, do jakiego kraju wybrać się na urlop...
Anonimowy Gość11:00, 06.04.2018
[quote="Sluzebnica Boza"][quote="kil"]pan aktor nie ma wiedzy, jego gadka oparta jest na emocjach, a nie na faktach i wiedzy. Dlaczego rolnicy francuscy maja większe dopłaty od polskich? czekam na odpowiedź....[/quote]
No i co ze nie ma WIEDZY?, wystarczy ze sie POMODLIL!. Ciemnota powie; "Jak trwoga to kazdy do Boga", przezylem juz dlugi okres czasu, i stwierdzilem ze Boga nie odczulem nawet w myslach, a znam dewociarzy ktorzy sie modla, o ironio losu, do Kremowkarza, niejakiego Wojtyly, patrona pedofilow... Co do doplat, to ta Kalifornia za rok sie skonczy, i bedziemy jedrnymi platnikami.[/quote]
Taka z ciebie Służebnica Boża, jak z diabła anioł. Uważaj, bo za te słowa będziesz ukarana. już cię namierzają....
Anonimowy Gość11:00, 06.04.2018
ja na ten przykład nie zgadzałem się na kradzież pieniędzy z ofe
nie zgadzałem się na spraszanie przez załganą Ewę K. imigrantów
z resztą dalej się nie godzę
"modliłem się" ? a przepraszam w jakiej to UE ? tej wykoncypowanej przez m. in. R. Schumana, czy tej obecnej lewacko-liberalno-nijakiej? a może kompletnie bezwarunkowo, tzn. Polskę w UE bez względu na to jaka by ta UE nie była...
nie rozumiem dlaczego zdanie tego pana ma być bardziej znaczące/więcej warte od zdania każdego innego Polaka
chyba czas najwyższy, żeby ktoś zrozumiał, iż w XXI w. ludzie mają dostęp do informacji i potrafią sami artykułować swoje zdanie, bez pomocy pseudo-mędrców/autorytetów itp. zapewniam, że nikt nie musi tłumaczyć wszystkiego z polskiego na nasze
czołem towarzysze :)
Anonimowy Gość11:00, 06.04.2018
halo chwileczke co ma wspolnego polexit z briexit? co? co polska ma do zaproponowania innym krają ue i innym ? chyba tylko tanią siłe robocza bo nawet ukrainiec w polsce zarabia wiecej niz polak wiec wy poowcy pisowcy i inne nacje polityczne zastanowcie się najpierw a potem bzury piszczie niemiec anglik francuz a nawet rosjanin nie pozwala sobie obcokrajowca zarabiac wiecej niz on wiec dlaczego ja w wlasnym kraju mam cierpiec biede a byle lachudra za buba ma miec lepiej?!!!!!!!!!!!!
Anonimowy Gość12:00, 06.04.2018
Bo to kolejna odsłona never ending story pt. "jeszcze trochę, jeszcze chwilę, pasa zaciśniemy, dorobimy się i będziemy żyć jak na zachodzie" :)
jak ktoś daje się dymać, to jest dymany ot i cała tajemnica kapitalizmu
a pan premierro jeszcze chce żeby cała Polska była jedną wielką specjalną strefą ekonomiczną. no bo przecież my jesteśmy tak zarobieni i zaawansowani, że możemy wspomóc biedne zachodnie i globalne firmy na dorobku.
[quote="henio wycinacz"]halo chwileczke co ma wspolnego polexit z briexit? co? co polska ma do zaproponowania innym krają ue i innym ? chyba tylko tanią siłe robocza bo nawet ukrainiec w polsce zarabia wiecej niz polak wiec wy poowcy pisowcy i inne nacje polityczne zastanowcie się najpierw a potem bzury piszczie niemiec anglik francuz a nawet rosjanin nie pozwala sobie obcokrajowca zarabiac wiecej niz on wiec dlaczego ja w wlasnym kraju mam cierpiec biede a byle lachudra za buba ma miec lepiej?!!!!!!!!!!!![/quote]
Anonimowy Gość12:00, 06.04.2018
pomioty Rotszylda i ciemnych
Torquemada12:00, 06.04.2018
Pan Łukaszewicz ma legniczan za regularnych de.b.ili. To jest jakaś de.b.ilna propaganda dla niedorozwojów. No bo co to znaczy, że Unii zawdzięczamy rozwój cywilizacyjny? A przedtem co tu było, dżungla, lepianki, bagna? Ludzie chodzili w łapciach i jeździli furmankami? Już nie będę się wracał do XVI wieku, do czasów wielkiego potężnego państwa europejskiego, jakim była I Rzeczpospolita, zamożnego i tolerancyjnego. Wystarczy wrócić do lat 90-tych XX wieku, gdy po odrzuceniu systemu komunizmu sowieckiego Polska zaczęła się gwałtownie rozwijać, powstawały tysiące drobnych firm, ludzie zaczęli się dorabiać, nie dzięki dotacjom, ale poprzez umiejętność zaistnienia na wolnym rynku. Wszystko to się skończyło wraz z akcesją do UE w 2004 roku, a właściwie do Wspólnoty Europejskiej, bo Unia powstała dopiero w 2009 roku, czyli po podpisaniu traktatu lizbońskiego. Skończyło się, bo kapitalizm został zastąpiony KOLONIALIZMEM, rozwój gospodarczy wyhamował, gigantycznie wzrosło zadłużenie. Unia nie powoduje rozwoju, poza Niemcami, ale hamowanie rozwoju, w dodatku poprzez neomarksistowski terror ideologiczny nastąpiła całkowita rujnacja zasad cywilizacji łacińsko-chrześcijańskiej na rzecz zasad wyznaczanych przez neomarksistów, różnych Michników i jemu podobnych. Jest parę krajów w Europie, które nie należą do UE i mają się świetnie i w dodatku brak przynależności do UE bardzo sobie chwalą. Na przykład Szwajcaria, która na dobre odrzuciła pomysły przyłączenia się. A poza Europą największy i najgwałtowniejszy rozwój cywilizacyjny, bez żadnej Unii, zaliczyły Chiny. Nie wiem więc jak można opowiadać brednie, że unijny system grabieżczo-dotacyjny powoduje rozwój. To są zwykłe propagandowe banialuki i na pewno nasz aktor robiący za mędrca o tym wie. No, ale pewno kasy potrzebuje, więc czemu nie sprzedać swojej popularności i twarzy w celach propagandowych?
Anonimowy Gość12:00, 06.04.2018
[quote="Gość"]Wielkie brawa dla Olgierda Łukszewicza za obronę demokracji w Polsce, którą niszczą Kościół z PiS-em.
O tym, jak cwanie działa Kosciół i donosi do prokuratury na opozycję można poczytać tu:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... a=167&c=96[/quote]
Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Michnik i jego szmatławiec ma w kwestii donosów i szczucia bogatą kartotekę. Ci ludzie mają krew na rękach. Wystarczy przypomnieć jak zaszczuli doktora Ratajczaka. Cały czas zajmują się tropieniem antysemitów, piętnowaniem ksenofobów, itd. Paskudne, zakłamane i jawnie antypolskie środowisko. Mam nadzieję, że w wolnej Polsce, która nastąpi, zgniją na dnie lochu.
Anonimowy Gość12:00, 06.04.2018
Ryk i kwik ciemnoty pisowsko narodowej bezcenny. A siezcie sobie na swojej kupie gn.oju i zamknijcie ry.je
Anonimowy Gość12:00, 06.04.2018
Mądry prawy człowiek tylko , że teraz nikt takich nie słucha . Liczy się ciemna masa i jej głosy
Anonimowy Gość12:00, 06.04.2018
[quote="Gość"]Ryk i kwik ciemnoty pisowsko narodowej bezcenny. A siezcie sobie na swojej kupie gn.oju i zamknijcie ry.je[/quote]
Wyniki sprzedaży „Gazety Wyborczej” w styczniu 2018 roku były najgorsze w historii. Po raz pierwszy sprzedaż gazety spadła poniżej 100 tysięcy egzemplarzy.
Spadki sprzedaży zanotowały wszystkie gazety w Polsce. Liderem pozostaje „Fakt”, który zanotował spadek o prawie 7 procent, ale ciągle ma sprzedaż na poziomie niemal 260 tysięcy egzemplarzy.
Na drugim miejscu niezagrożony „Super Express”, którego sprzedaż spadła o 9 procent i obecnie wynosi blisko 125 tysięcy. Podium domyka właśnie „Gazeta Wyborcza”, która po raz kolejny zanotowała największy spadek – ponad 18 procent.
Obecnie dziennik notuje najniższą w swojej historii sprzedaż – 96 tysięcy egzemplarzy, co jest pierwszym spadkiem poniżej 100 tysięcy.
Kolejne pozycje pozostają jednak daleko w tyle. Czwarty „Dziennik Gazeta Prawna” zanotował sprzedaż ponad dwa razy niższą niż „Wyborcza” – ok. 46 tysięcy, na kolejnej pozycji „Rzeczpospolita” z 45 tysiącami.
Anonimowy Gość12:00, 06.04.2018
Przyjechał głupek do głupka i robią z tego wielkie wydarzenie! A tak na marginesie coraz mniej idiotów na tej salce-co tylko może cieszyć !!!!
Anonimowy Gość12:00, 06.04.2018
taki z niego pro polak jak ze Sztura jednego i drugiego i reszty calej bandy na uslugach kabalistow i grupy Chimera!
Anonimowy Gość12:00, 06.04.2018
Ciekawe gdzie i do kogo się modlił Łukaszewicz? Chyba na schodach do Parlamentu Europejskiego do św. Spinelli'ego.
https://youtu.be/kPLi3Y_ySCw
Anonimowy Gość01:00, 06.04.2018
bez urazy ale tacy ludzie w potocznym sloganie służb specjalnych nazywani są "pożytecznymi idiotami" ;)
Anonimowy Gość01:00, 06.04.2018
[quote="Gość"]Mądry prawy człowiek tylko , że teraz nikt takich nie słucha . Liczy się ciemna masa i jej głosy[/quote]
Co widać na forum. Bydło pisowskie szaleje
Anonimowy Gość02:00, 06.04.2018
[quote="Gość"][quote="Gość"]Mądry prawy człowiek tylko , że teraz nikt takich nie słucha . Liczy się ciemna masa i jej głosy[/quote]
Co widać na forum. Bydło pisowskie szaleje[/quote]
Syjonistyczne jeszcze bardziej.
Anonimowy Gość02:00, 06.04.2018
Nie zapominajmy, że aktor to takie stworzenie co gra tego i mówi to za co mu odpowiednio ktoś zapłaci :)
wielki mi "autorytet"...
Anonimowy Gość02:00, 06.04.2018
[quote="Gość"]Nie zapominajmy, że aktor to takie stworzenie co gra tego i mówi to za co mu odpowiednio ktoś zapłaci :)
wielki mi "autorytet"...[/quote]
pomyliłeś to z politykiem pis bezmyślnie klepiącym to co mu przesłali rano sms. Akurat Olgierd Łukaszewicz to gosc z klasa wiedzą i wiedzący co mówi , nikt mu nie kaze tego mówić co posłom i senatorom pis
Anonimowy Gość02:00, 06.04.2018
Warto było przyjść chociażby aby posłuchać pięknej polszczyzny i kilku cytatów z literatury polskiej oraz o Jastrzebowskim / nieznanym obecnie/ który w 19 wieku marzył i pisał o związku państwa w Europie na podobieństwo obecnej Unii / oczywiscie bez tej całej biurokracji/.
Anonimowy Gość02:00, 06.04.2018
Ale wyrażasz tylko swoją subiektywną opinię nt. tego człowieka. Podaj może jakieś argumenty na poparcie swojej teorii.
Tzw. "przekaz dnia", to raczej był np. w PO uskuteczniany i dodatkowo redagowany przez zawodowych propagandystów, za pieniądze podatników. Taki SMS np. zaistniał był na okoliczność 10.04.2010 :)
Doinformuj się dzieciaku na następny raz, zanim zaczniesz robić z siebie pośmiewisko.
No i skąd wiesz, że nikt mu za to nie zapłacił ? Jesteś jego agentem może, albo księgowym?
Jak ktoś ma wiedzę i klasę, to ma też zdolność do samodzielnego analitycznego rozumowania, a nie klepie jak papuga aktualną narrację opozycji.
[quote="Gość"][quote="Gość"]Nie zapominajmy, że aktor to takie stworzenie co gra tego i mówi to za co mu odpowiednio ktoś zapłaci :)
wielki mi "autorytet"...[/quote]
pomyliłeś to z politykiem pis bezmyślnie klepiącym to co mu przesłali rano sms. Akurat Olgierd Łukaszewicz to gosc z klasa wiedzą i wiedzący co mówi , nikt mu nie kaze tego mówić co posłom i senatorom pis[/quote]
Anonimowy Gość02:00, 06.04.2018
Warto obejrzeć
https://www.skwerwolnosci.eu/a/2018-03- ... opejskiej/
Anonimowy Gość02:00, 06.04.2018
[quote="Gość"]Warto było przyjść chociażby aby posłuchać pięknej polszczyzny i kilku cytatów z literatury polskiej oraz o Jastrzebowskim / nieznanym obecnie/ który w 19 wieku marzył i pisał o związku państwa w Europie na podobieństwo obecnej Unii / oczywiscie bez tej całej biurokracji/.[/quote]
Jastrzębowski nie jest znany w Poslce chociaż zasłuzył na to bardziej niz wielu co wyniesiono na pomniki.
Anonimowy Gość03:00, 06.04.2018
opublikowano: 20-06-2011
Albin Siwak - Bez strachu - WSPOMNIENIA STARE I NOWE - czyli jak ujarzmiano Polskę i Polaków.
Autor Albin Siwak
Recenzent Prof. dr hab. Andrzej Jezierski
Redaktor Barbara Białecka
by Albin Siwak 2009 Wydanie II tom I
ISBN 978-83-930071-0-3(całość) ISBN 978-83-930071-l-0(toml)
Nakładem Autora
Uwagi Autora do wydania II
Żeby podjąć walkę z zagrożeniami jakie nas Polaków czekają, należy dobrze poznać przyczyny, sposoby i ludzi, którzy za wszelką cenę próbują ujarzmić Polskę i Polaków. A tę walkę o Niepodległą Polskę musi podjąć cały Naród, gdyż już w tej chwili Polska nie jest niepodległa i nie jest niezależna!
Międzynarodowe żydostwo przy pomocy otumanionych Polaków już dokonało i cały czas dokonuje ubezwłasnowolnienia nas Polaków.
Walkę o Niepodległą Polskę należy podjąć w trybie pokojowym wykorzystując wszystkie istniejące narzędzia, istniejące w obecnym systemie politycznym.
Takie możliwości i szanse są, ale zależą one przede wszystkim od poziomu wiedzy, od naszej znajomości faktów historycznych oraz od naszej wiedzy -
0 tym, kto i dlaczego dzień po dniu uzależnia Ojczyznę Polaków - Polskę, a także polską rację stanu od międzynarodowej mafii żydowskiej, która w celu zdobycia zaufania i okłamywania Polaków przyoblekła się w maskę przyjaźni i pomocy.
Książkę jaką Państwo mają napisałem w celu przedstawienia prawdy i niezniekształconych faktów, które obecnie pomijane są w imię tak zwanej poprawności politycznej, tej prawdy mówiącej o zabiegach żydowskich jakie robili w XX wieku, żeby zdobyć władzę nad światem ujarzmiając stopniowo poszczególne kraje oszukańczymi hasłami demokracji. Ujarzmiali bezwzględnie i krwawo zwłaszcza kraje chrześcijańskie, takie jak np. Rosję i Polskę.
W XXI wieku żydowskie dążenia zmierzające do opanowania świata nie uległy zmianie ani na jotę, dlatego również ta prawda, którą opisuję stanie się pomocna do rozszyfrowania ich celów, do których w sposób bezwzględny dążą obecnie, tj. w XXI wieku.
Albin Siwak
ALBIN SIWAK o sobie
Urodziłem się 27.1.1933 roku w Wołominie. Ojciec Józef był mistrzem budowlanym, matka gospodyni domowa Czesława z domu Mielczarek.
W 1935 roku rodzice przeprowadzili się na Pragę, gdzie mieszkaliśmy do 1945 roku.
W 1944 na Pradze, podczas ucieczki ze strefy ostrzeliwanej przez Niemców, granat rozerwał się przed moją głową raniąc mnie ciężko i okaleczając na całe życie. Straciłem jedno oko, trzy palce u prawej ręki, a odłamek tkwiący w oku lewym, spowodował, że nie widziałem całkowicie ponad rok. Po operacji w radzieckim szpitalu wojskowym, usunięto ten odłamek i to pozwoliło mi odzyskać wzrok w jednym oku.
W 1945 roku w czasie działań wojennych nasz dom został zburzony przez Niemców, co zmusiło rodziców do szukania innego mieszkania.
Od 1945 roku mieszkam w Rembertowie,
Sześć klas szkoły podstawowej skończyłem na Grochowie, siódmą, jako pełnoletni dla dorosłych w Warszawie.
W 1945 roku ojciec mój jako członek PPS otrzymał stanowisko wójta na Ziemiach Odzyskanych w gminie Lutry, w pow. Reszelskim. Wyjechałem razem z ojcem i przebywałem tam do 1950 roku.
W 1950 roku wróciłem do matki i siostry Lucyny do Rembertowa i zacząłem pracować w budownictwie M.D.M. Tak nazywało się przedsiębiorstwo budowlane, które budowało właśnie centrum Warszawy i „Marszałkowską Dzielnicę Mieszkaniową".
Miałem wtedy 17 lat i naprawdę kochałem Warszawę i praca przy odbudowie Stolicy była moją pasją. Później pracowałem, jako brygadzista przy odbudowie Starówki i w wielu innych miejscach w Warszawie i na Pradze. W sumie w budownictwie przepracowałem zawodowo 31 lat i te lata uważam za najszczęśliwsze lata mojego życia. Od 1950 roku byłem społecznym działaczem związków zawodowych i poczynając od „męża zaufania" na budowie, przez 31 lat przeszedłem wszystkie stanowiska w Związkach Zawodowych, aż do wiceprzewodniczącego Zarządu Głównego Związku Zawodowego (ZZ) Budowlanych w 1979 roku. Wszystkie te funkcje pełniłem społecznie, pracując zawodowe na budowach jako brygadzista.
W 1979 roku Kongres Związków Zawodowych wybrał mnie na członka Światowej Federacji Związków Zawodowych.
W 1968 roku wstąpiłem do PZPR, z której po niecałym roku zostałem usunięty, za głoszenie prawdy o warunkach życia Polaków w Polsce. W 1969 roku przywrócono mi ponownie członkostwo w partii. Pełniłem społecznie funkcje pierwszego sekretarza w Kombinacie Wschód w Zakładzie Montażowym. Przez jedenaście lat pełniłem również funkcję Przewodniczącego Komisji Mieszkaniowej.
W partii byłem członkiem Plenum Komitetu Warszawskiego, następnie członkiem Egzekutywy Warszawskiej.
W 1979 r. zostałem wybrany na z-cę członka KC PZPR, a w roku 1981 zostałem członkiem KC PZPR i członkiem Biura Politycznego KC PZPR
W latach 1981-1986 pełniłem funkcję przewodniczącego Komisji Skarg i Interwencji w KC PZPR i równolegle funkcję wiceprzewodniczącego Zarządu Głównego ZZ Budowlanych będąc jednocześnie członkiem Światowej Federacji Związków Zawodowych.
O mojej 5-cio letniej pracy w Komisji Skarg i Interwencji w KC tak napisano w dokumentach X Zjazdu PZPR; początek cytatu:
„Komisja Skarg i Interwencji w KC, za okres pięciu lat przyjęła i załatwiła sześć i pół miliona spraw z całego kraju. Z tego sam przewodniczący przyjął osobiście siedem tysięcy sześćset osób. Spraw, które zostały załatwione pozytywnie dla ludzi, było 68%. Większość z tych spraw była załatwiana w Komisjach Wojewódzkich, do KC trafiały sprawy, których w województwie nie załatwiono. "
W 1986 skierowano mnie na placówkę dyplomatyczną do Libii, gdzie pełniłem funkcję ministra - radcy ambasady PRL w Trypolisie. Tam właśnie w 1987 roku zostałem wybrany przewodniczącym komitetu ds. trwałego upamiętnienia Polaków poległych w II wojnie światowej w obronie Tobruku i okolicznych miejscach. Na Cmentarzy Wojennym żołnierzy polskich w Tobruku postawiono 5 tablic odlanych w Polsce, które zawierały nazwiska ponad 100 poległych tam żołnierzy Wojska Polskiego.
W 1990 roku zostałem odwołany z tego stanowiska i wróciłem do Polski.
W 1990 roku miałem pełne czterdzieści lat pracy i zgodnie z ustawą sejmową przeszedłem na emeryturę. Po rozwiązaniu PZPR, byłem członkiem SLD, z którego to wyrzucono mnie za kadencji L. Millera i z jego inspiracji. Po roku próbowano zwrócić mi legitymację partyjną wraz z przeprosinami, ale odmówiłem.
Za prace w budownictwie warszawskim otrzymałem następujące odznaczenia.
•Brązowy Krzyż Zasługi w 1957 r.,
•Srebrny Krzyż Zasługi w 1969 r.,
•Złoty Krzyż Zasługi w 1974 r.,
•Krzyż Kawalerski w 1980 r.,
•Krzyż Oficerski w 1984 r.
•Złota Syrenka za Odbudowę Stolicy 1971 r.,
•Medal za Wychowanie Młodzieży w 1980r.,
• Medale Międzynarodowe Związkowe.
• Tytuł Człowieka Roku w 1979 roku oraz liczne medale resortowe.
• W 1987 r. Rada Ochrony Pomników nadała mi Medal Złoty „Za Obronę Miejsc Pamięci Narodowej".
Będąc na emeryturze napisałem i opublikowałem książki:
1. Od łopaty do dyplomaty, T. I, wyd. Toruń, 2000 r.
2. Od łopaty do dyplomaty, T. II, wyd. Zakład Poligraficzny „Libella", 2003 r.
3.Rozdarte życie. Warszawa, wyd.„Projekt", 2000.
4.Trwałe ślady „ Żywe kamienie „, wyd. Toruń, 2002.
5.Bez strachu, T. I, wyd. Printed by Europą 2008 r.
6.Historie niewiarygodnie prawdziwe, wyd. Regionalista, Olsztyn 2009 r.
Książki wydaję z własnych funduszy i emerytury, którą pobieram w wysokości 1864 zł. z dodatkiem pielęgnacyjnym który przysługuje osobom po ukończeniu 75 roku życia.
W październiku 2004 roku ówczesny marszałek Sejmu RP Marek Borowski (Berman) zaproponował mi wydanie książki Trwałe ślady w ilości 50. tysięcy egzemplarzy i 2. zł od sztuki, ale pod warunkiem, że usunę z niej wszystkie niekorzystne opisy o Żydach (o obywatelach polskich pochodzenia żydowskiego). Odmówiłem. Bardziej szczegółowo opisałem tę sprawę w rozdziale pt. W sejmie i w życiu. (str. 284)
Wśród setek listów i dedykacji od czytelników moich książek są słowa podziękowania za to, że udało mi się ocalić od zapomnienia liczne fakty, decyzje i zdarzenia, które tworzą historię Polski, dzięki którym prawda - mimo ukrywania jej - ujrzy światło dzienne i dotrze do ludzi, że w każdym polskim domu powinna być moja książka.
Spośród wielu setek listów i dedykacji wybrałem jedną, napisaną przez pana Józefa Wiśniewskiego w książce jego autorstwa pt. „Po różach, ale boso". Jakże trafnie ocenił on, nie wiedząc, że liczni czytelnicy, a wśród nich arcybiskup Ignacy Tokarczuk i ksiądz Józef Kluz oceniali tak samo to, co piszę.
Czytając książki Albina Siwaka, doznaje się przedziwnego uczucia podziwu dla człowieka, który rozumiał potrzebę opisania tego, co robił, w czym uczestniczył i co o tym myślał. Napisać świat, który by schlebiał oczekiwaniom jest łatwiej niż opisać ten, który jest.
Napisać prawdę i to wystarczy, by ci nie uwierzono. Mamy tego świadomość. Ale czy można inaczej?
Tobie mój Przyjacielu, w podziwie za piękną postawę.
Józef Wiśniewski
Wszystkim moim przyjaciołom dziękuję z całego serca za umożliwienie mi dotarcia i skorzystania z zapisów kronik historycznych, encyklopedii i książek oraz wycinków z prasy światowej i polskiej.
Dziękuję również osobom, które rejestrowały wybrane audycje telewizyjne oraz radiowe i przekazywały mi w celu wykorzystania w tej książce.
Albin Siwak
Rozdział I
Szanowny Czytelniku!
Większość łudzi, otwierając nową książkę, pomija przedmowę. Uważają, że czytanie wstępu to strata czasu, bo i tak z książki dowiedzą się, co autor chciał czytelnikowi przekazać. Myślę jednak, że jeśli idzie o tę właśnie książkę, przedmowa jest w niej najważniejsza i wyjaśnia, dlaczego w ogóle została ona napisana. Pokazuje, jakie argumenty i zdarzenia, jakie decyzje różnych ludzi i formacji politycznych stały się przyczyną napisania tej książki. A jest tych wydarzeń bardzo dużo i szkodą dla ludzi, szczególnie dla młodych pokoleń, byłoby gdyby nie poznali historii, w dodatku niezbyt odległej. Uważny czytelnik powie, że autor nie powinien zajmować się historią, że są od tego ludzie z tytularni: doktorzy nauk, profesorowie, historycy. Teoretycznie tak. Oni właśnie powinni zająć się historią i obiektywnie, bez naginania faktów dla potrzeb jednego czy drugiego ustroju, pisać tę historię i przekazywać młodzieży. Ale tak nie jest. Każda formacja polityczna ma swoich historyków i oni, na potrzeby tej formacji, napiszą taką historię, która danym politykom odpowiada. W dodatku ponad tymi formacjami politycznymi są pracujący dla nich ludzie, którzy pilnują, by tak kształtować historię, żeby ich ideologia, racja stanu, bohaterowie i hasła znalazły się na sztandarach.
W oparciu o moje liczne spotkania z ludźmi, organizowane przez różne kluby, związki i domy kultury, śmiało mogę powiedzieć: całe pokolenia młodych Polaków nie znają historii swego kraju. I nie dlatego, że nie chcieli się jej nauczyć lub nie posiadają odpowiedniego wykształcenia. Chcieli się uczyć, mają wykształcenie, często tytuły naukowe, ale od zakończenia II wojny światowej do tej pory żadne szkoły, ani uczelnie wyższe nie uczyły i nie uczą prawdziwej, rzetelnej historii.
Zdarza się, że w domach dziadkowie mówią o tej historii i przekazują ją wnukom, ale to rzadkość. To wyjątkowi ludzie, którzy zapamiętali fakty i potrafią je przekazać. Zdarza się, że spotykam ludzi, którzy różnymi sposobami i drogami zdobyli dobrą historyczną literaturę, posiadają prawdziwą wiedzę o ostatnim stuleciu, ale jest ich mało i są za tę wiedzę tępieni.
Moje życie było bardzo bogate w wydarzenia i decyzje, gdy znajdowałem się na wysokich szczeblach władzy. Znałem wielu ludzi, do których zwykły człowiek nie mial dostępu. Sposób życia i prostolinijność oraz szczerość potrafiły mi ich zjednać. Pozyskiwałem ich zaufanie i mogłem prowadzić z nimi szczere rozmowy. A był to czas, gdy również najwyżsi rangą działacze bali się mówić prawdę. Dziś mógłbym nie pisać o wielu z nich, gdyż moi przeciwnicy zaraz dorobią do tego historię, że była to zdrada i że przyznawanie się do tych znajomości to hańba, bo to byli nasi najeźdźcy i ciemiężyciele. Ale i oni właśnie, gdy zaufali mi i gdy szczerze rozmawialiśmy, to mówili:
„Nam, Rosjanom jest przykro, że oceniacie nas tak źle. To nie my nadaliśmy rewolucji te hasła i nie my ustanowiliśmy prawa i represje. Jesteśmy tak jak wy Słowianami i powinniśmy żyć w zgodzie".
Ale to nie Słowianie zrobili rewolucję i nie Słowianie milionami mordują Rosjan. W gułagach i na zsyłkach Żydzi nie siedzą. Oni nas wsadzają i wydają wyroki. Gdy mówiłem, że sam widziałem Rosjan w NKWD i nie sami Żydzi są odpowiedzialni za te represje, odpowiadali mi:
„Tak, masz rację. Zawsze znajdą się ludzie, którzy dla kariery zdecydują się na współpracę. Ale czy wy, Polacy, w czasie okupacji hitlerowskiej nie mieliście zdrajców na służbie u Niemców? Było ich wiele tysięcy, bo po wojnie dokładnie ich liczono. A jak carska Rosja wami rządziła i okupowała wasz kraj to nie było wielu tysięcy zdrajców, którzy pracowali dla cara? Nawet wasi biskupi, po odzyskaniu niepodległości, byli sądzeni za zdradę, a nawet wykonywano na nich wyroki śmierci. Sami Żydzi dzielili się na tych co idą do gazu i tych, co ich dozorowali i bili. Przykładem jest getto łódzkie, gdzie policja była formacją żydowską.
W każdym narodzie byli zdrajcy i zawsze będą. U nas, Rosjan, też byli w czasie wojny zdrajcy, mimo że w każdej chwili groziła im śmierć z rąk partyzantów. A w czasie, gdy władzę zdobyli Żydzi, to zdrajcy nie tylko niczego się nie obawiali, ale to oni ferowali wyroki śmierci i żyli jak władcy niezagrożeni, a odwrotnie: nagradzani".
„Myślisz, że nie chciałbym żyć w kraju, gdzie sami sobą rządzimy?" - mówił mi wiele razy Maszerow. Podobne rozmowy prowadziłem z marszałkiem Kulikowem i Piotrem Kostikowem. Trzeba by robić teraz nową, rosyjską rewolucję i obalić rządy Żydów, mówili, ale zaraz dodawali: „To obecnie niemożliwe, czuwają nad tym dobrze, mają we wszystkich strukturach władzy swoich ludzi, za samą taką rozmowę stracisz głowę". „Przecież - mówił Maszerow - w czasie rewolucji państwa zachodnie, a szczególnie USA, miały dobrą wiedzę kto robi u nas rewolucję. Prezydent USA Woodrow Wilson powiedział w swoim orędziu w 1919 roku, że rewolucja w Rosji to czysto żydowska rewolucja. Opanują całą władzę i zemszczą się na cerkwi
rosyjskiej oraz inteligencji". I tak właśnie się stało.
Ja, Albin Siwak, mam ważne powody, żeby nie zabrać do grobu tego, co wiem i co usłyszałem od wielu mądrych ludzi pełniących różne funkcje partyjne i wojskowe. Wiem, że czytelnik może to potraktować, za chwalenie się znajomościami i układami, ale ja nie zabiegałem o te znajomości i układy. Wiem, że moi przeciwnicy wykorzystają to, żeby zrobić ze mnie zdrajcę i osobę zhańbioną takimi znajomościami. Przecież mógłbym o tym nie pisać, nie ściągać na swą głowę słów pogardy, ale uważam, że należy dać świadectwo prawdzie. Jeśli tacy ludzie jak ja nie napiszą, to napiszą to inni, pod dyktando Żydów. Ważne powody, które skłaniają mnie, by o tym napisać, to przede wszystkim fakt, że mało jest ludzi lub nie ma ich wcale, którzy by swą wiedzę posiadali od ludzi wiarygodnych. A przecież ojciec mój nie miał powodów, by kłamać, gdy wiele razy opowiadał mi o różnych ważnych wydarzeniach. Jego dwaj rodzeni bracia też nie. Wierzę im, gdyż potwierdziły to inne źródła.
Ojciec mój służył dwadzieścia jeden lat w carskiej armii. Jego bracia też (jeden dziewiętnaście, drugi szesnaście). Służyli przed, w czasie i po rewolucji. Byli świadkami wielu wydarzeń historycznych, które były i są przekręcane na potrzeby różnej maści polityków i formacji politycznych.
Ponadto życie i moja funkcja pozwoliły mi poznać wielu Polaków, których rodziców car zesłał z Polski na Sybir, a ich dzieci później były rozwożone po całym Związku Radzieckim, zgodnie z potrzebami gospodarki i wojska. Ludzie ci przeżyli wiele tragedii i byli świadkami wielu zbrodni, a także ludobójstwa. Obok nich likwidowano tak zwanych wrogów Związku Radzieckiego, podciągając pod ten zarzut inteligencję rosyjską i każdego, kto miał odwagę mówić prawdę.
Piszę to jako Polak i patriota. Nie mogę obojętnie patrzeć jak Żydzi przekręcają historię Polski Ludowej, ustroju, który sami stworzyli i w którym rządzili, sądzili i skazywali na śmierć. Jak z katów robią ofiary, jak z katów robią zasłużonych i prawych obywateli, kryształowych i uczciwych. A tak nie było, ani w czasie rewolucji październikowej, ani przez cały czas do śmierci Stalina.
To nie tysiące Rosjan zostało zesłanych na ciężkie roboty, to miliony, jak obecnie szacują Rosjanie. W Polsce też nie chodzi o tysiące. Sama wschodnia Polska, czyli Kresy, to setki tysięcy Polaków wywiezionych w głąb Rosji. Okres Polski Ludowej to również czas zbrodni na polskich patriotach. Nawet samego Gomułkę uwięzili i szykowali mu proces o zdradę. A ilu przyjaciół Gomułki siedziało, ilu miało zasądzone wyroki śmierci. Cóż więc mówić o zwykłym akowcu. Dziś nagłaśnia się to, a polscy działacze partii prawicowych naśladują i pochlebiając żydowskim kolegom mówią:
„To komuna mordowała naszych ludzi". Nie zająkną się, że sędziowie i kaci to byli Żydzi. MSW było całkowicie w ich rękach.
Teraz odwraca się kota ogonem. Tak samo jest z mordowaniem Żydów w czasie wojny. Ileż to artykułów dotyczyło tego, że to Polacy i polskie obozy, i że to właśnie tam ginęli Żydzi. Tomasz Gros opisał w „Sąsiadach", że to Polacy wymordowali Żydów w Jedwabnem. A jeszcze przecież żyją świadkowie. Cóż będzie, gdy ich zabraknie? Okaże się, że to Polska wywołała II wojnę światową, że Polacy mordowali Żydów.
Nie można patrzeć i milczeć, jak dobrze rozmieszczeni Żydzi znajdujący się w różnych formacjach politycznych i zajmujący odpowiedzialne stanowiska robią wszystko, żeby skłócić polskie społeczeństwo. I to im się dobrze, udaje.
Żadna formacja polityczna, żadna ekipa rządząca, jakie do tej pory znajdowały się u władzy nawet nie próbowała budować zgody narodowej. Cały ich wysiłek idzie na to, żeby skłócić polskie społeczeństwo, żeby podzielić i poustawiać Polaków po różnych stronach barykady politycznej. Wiedzą dobrze, że takim skłóconym i podzielonym społeczeństwem łatwo jest rządzić. I ten fakt jest bardzo groźny, bo sytuacja w Polsce wymaga już od bardzo dawna zgody narodowej.
Żydzi po mistrzowsku doprowadzili do tego, że w społeczeństwie brak jest instynktu samozachowawczego. Całymi latami wtłaczają do głów Polaków takie filmy i wiadomości, żeby otumanić społeczeństwo. Proszę tylko pomyśleć, jak nagłaśnia się wiele razy na wszystkich kanałach parady gejów i lesbijek. Idą w tych pochodach przywódcy partyjni i popierają manifestacje i żądania „kochających inaczej". Głośno jest na ulicy w sprawie nienarodzonych, a w Sejmie inne ustawy są mniej ważne niż ta.
Na potwierdzenie tego, co piszę: Polskie Radio Program I, w dniu 5 maja 2007 roku o godzinie 9.00 w wiadomościach nadaje apel do posłów i polityków. „Połączcie swe siły i nie patrzcie na podziały polityczne. Sprawa jest najpilniejsza i najbardziej potrzebna w Polsce."
O co chodzi? Oto do sądu wpłynęło 170 spraw o odzyskanie majątków. Są to spadkobiercy Niemców, którzy do II wojny światowej byli właścicielami tych gospodarstw, ale nie osiedlają się na nich, tylko je sprzedają i to nie Polakom, za duże pieniądze. Przypominam, mówi dziennikarz, że już ponad tysiąc gospodarstw spadkobiercy ci odzyskali i sprzedali na Warmii i Mazurach, ale naszym posłom, jak wielu ludzi mówi, ta sprawa jest obojętna. Mają oni własne, pilniejsze problemy. Problemy sprowadzające się do tego jak unurzać przeciwnika w błocie i skompromitować go w oczach ludzi, jak odebrać emerytury komuchom z MSW. Ale komu je odbiorą, jeśli propozycja ich przejdzie w Sejmie? Odbiorą nielicznym Polakom, którzy zostali w Polsce, bo 90% oprawców bierze wysokie emerytury, siedzi w Izraelu i śmieje się z tych zabiegów. Śmieją się, bo nasi przywódcy nie zrobią krzywdy swym braciom rozrzuconym po Zachodzie. Odebrać oczywiście należy, ale oprawcom i katom Polaków, a nie nielicznym uczciwym ludziom, bo tacy też tam pracowali.
Wolińska, Michnik oraz cała masa funkcjonariuszy SB wiedzą, że mają w Polsce dobrą obronę, a na państwo Izrael nikt ręki nie podniesie. Nasza polska prasa pisała, że Żydzi zażądali 15% wartości tego, co utracili, a nasi przywódcy oświadczyli, że należy im się nie 15%, a 50% wartości utraconych majątków.
Trybunał w Brukseli 2 i 3 maja 2007 roku nagłaśnia, że upomina rząd polski, który łamie prawa człowieka, bo nie pozwolił manifestować gejom i lesbijkom. Ale o najważniejszej dla Polaków sprawie cicho. Żaden polityk, żadna grupa społeczna nie wyszła na ulicę, żeby wymusić na Sejmie i rządzie uregulowanie własności na tzw. Ziemiach Odzyskanych.
Polska telewizja pokazała w marcu 2007 roku, że tysiąc polskich rodzin na Mazurach zostaje wyrzuconych z gospodarstw rolnych. Co tragedia polskich rodzin obchodzi Żydów i ich popleczników?
NIC.
Ale tu nasuwa się pytanie, czy polskie społeczeństwo całkiem zgłupiało? Idą na ulice w sprawach, w których porządny człowiek spaliłby się ze wstydu, a w sprawach wagi państwowej nie reagują. Tak właśnie prowadzi się barany na rzeź.
Każdy polski rząd ma obowiązek budować zgodę narodową, a celowo tego nie robi. Taka jest brutalna prawda. I w tym miejscu mam prawo i obowiązek bić na alarm, pisać o tym, że to właśnie Żydzi nie szanują polskiego narodu. Wiedzą, że można Polakami manipulować, bo jesteśmy naiwnym narodem, i robią to po mistrzowsku. Dowodem na to co piszę są fakty:
Potomkowie Żydów cały czas odzyskują dawne domy, chociaż odbudowali je Polacy. Ile razy będą żądać odszkodowań? A polscy dziennikarze prześcigają się, pisząc jak bardzo pilna to sprawa, że trzeba szybko wynagrodzić straty Żydom.
O Polakach, którzy zostawili swoje mienie i domy za Bugiem nie napiszą ani słowa, że może trzeba by wynagrodzić tę stratę. Tu muszę z podziwem odnieść się do kunsztu i pomysłowości Żydów. Oni to potrafią zrobić doskonale. To jest jak dobrze rozpisana partytura dla orkiestry. Nikt nie gra dla siebie. Wszyscy w tej samej sprawie, chociaż każdy w innej części świata. Wywołają taką presję, żeby załatwić sprawę po swojej myśli. A polscy dziennikarze występują w tej haniebnej sprawie po stronie Żydów. Nie bronią Polaków i ojczyzny. To jest tragiczne. Często w mediach pojawiają się artykuły i filmy dokumentalne o Piłsudskim. Polska prawica lubi posłużyć się osobą Piłsudskiego. Cytuję go, jak również papieża Polaka. To uwiarygodnia w oczach społeczeństwa takiego polityka, który szafuje słowami tych osób. Żaden polityk nie zacytował i nie zacytuje słów marszałka Piłsudskiego, gdy przyjechał do Wilna po tym jak zajął je gen. Żeligowski. A mówił wtedy:
„Gdy zajechałem do Wilna, parę dni po zajęciu go przez generała Żeligowskiego, widziałem ja i moi oficerowie, jak w całym mieście ludzie płakali ze wzruszenia i radości, oddawali żołnierzom cokolwiek mieli do zjedzenia. Pokazano mi kilkaset osób zabitych i nie pochowanych. Były dzieci i kobiety, starcy i żołnierze.
To Żydzi strzelali z ukrycia i zabijali Polaków. Żydzi byli tu warstwą rządzącą, skazywali na śmierć i na wywózkę na Wschód Polaków. I to też ludność pamiętała. Teraz z ogromną trudnością polskie wojsko musi bronić Żydów przed samosądem i zemstą Polaków. Musiałem uspokajać ludność i żołnierzy, żeby nie doszło do samosądu". Ta notatka znajduje się w książce pt. „Sejm i Senat w 1922 i 1927 roku", której autorami są T. W. Rzepeccy, wydanej w Poznaniu w 1927 roku
Książkę można zamawiać:
[email protected]
( aby moc czytać w WORD , należny jedynie skopiować i wkleić do WORD.)
Bez Strachu TI.pdf Bez Strachu TI.pdf
588 KB Wyświetl Pobierz
Jak "Bolek" Wałęsa zniszczył Solidarność?
Anonimowy Gość03:00, 06.04.2018
opublikowano: 20-06-2011
Albin Siwak - Bez strachu - WSPOMNIENIA STARE I NOWE - czyli jak ujarzmiano Polskę i Polaków.
Autor Albin Siwak
Recenzent Prof. dr hab. Andrzej Jezierski
Redaktor Barbara Białecka
by Albin Siwak 2009 Wydanie II tom I
ISBN 978-83-930071-0-3(całość) ISBN 978-83-930071-l-0(toml)
Nakładem Autora
Uwagi Autora do wydania II
Żeby podjąć walkę z zagrożeniami jakie nas Polaków czekają, należy dobrze poznać przyczyny, sposoby i ludzi, którzy za wszelką cenę próbują ujarzmić Polskę i Polaków. A tę walkę o Niepodległą Polskę musi podjąć cały Naród, gdyż już w tej chwili Polska nie jest niepodległa i nie jest niezależna!
Międzynarodowe żydostwo przy pomocy otumanionych Polaków już dokonało i cały czas dokonuje ubezwłasnowolnienia nas Polaków.
Walkę o Niepodległą Polskę należy podjąć w trybie pokojowym wykorzystując wszystkie istniejące narzędzia, istniejące w obecnym systemie politycznym.
Takie możliwości i szanse są, ale zależą one przede wszystkim od poziomu wiedzy, od naszej znajomości faktów historycznych oraz od naszej wiedzy -
0 tym, kto i dlaczego dzień po dniu uzależnia Ojczyznę Polaków - Polskę, a także polską rację stanu od międzynarodowej mafii żydowskiej, która w celu zdobycia zaufania i okłamywania Polaków przyoblekła się w maskę przyjaźni i pomocy.
Książkę jaką Państwo mają napisałem w celu przedstawienia prawdy i niezniekształconych faktów, które obecnie pomijane są w imię tak zwanej poprawności politycznej, tej prawdy mówiącej o zabiegach żydowskich jakie robili w XX wieku, żeby zdobyć władzę nad światem ujarzmiając stopniowo poszczególne kraje oszukańczymi hasłami demokracji. Ujarzmiali bezwzględnie i krwawo zwłaszcza kraje chrześcijańskie, takie jak np. Rosję i Polskę.
W XXI wieku żydowskie dążenia zmierzające do opanowania świata nie uległy zmianie ani na jotę, dlatego również ta prawda, którą opisuję stanie się pomocna do rozszyfrowania ich celów, do których w sposób bezwzględny dążą obecnie, tj. w XXI wieku.
Albin Siwak
ALBIN SIWAK o sobie
Urodziłem się 27.1.1933 roku w Wołominie. Ojciec Józef był mistrzem budowlanym, matka gospodyni domowa Czesława z domu Mielczarek.
W 1935 roku rodzice przeprowadzili się na Pragę, gdzie mieszkaliśmy do 1945 roku.
W 1944 na Pradze, podczas ucieczki ze strefy ostrzeliwanej przez Niemców, granat rozerwał się przed moją głową raniąc mnie ciężko i okaleczając na całe życie. Straciłem jedno oko, trzy palce u prawej ręki, a odłamek tkwiący w oku lewym, spowodował, że nie widziałem całkowicie ponad rok. Po operacji w radzieckim szpitalu wojskowym, usunięto ten odłamek i to pozwoliło mi odzyskać wzrok w jednym oku.
W 1945 roku w czasie działań wojennych nasz dom został zburzony przez Niemców, co zmusiło rodziców do szukania innego mieszkania.
Od 1945 roku mieszkam w Rembertowie,
Sześć klas szkoły podstawowej skończyłem na Grochowie, siódmą, jako pełnoletni dla dorosłych w Warszawie.
W 1945 roku ojciec mój jako członek PPS otrzymał stanowisko wójta na Ziemiach Odzyskanych w gminie Lutry, w pow. Reszelskim. Wyjechałem razem z ojcem i przebywałem tam do 1950 roku.
W 1950 roku wróciłem do matki i siostry Lucyny do Rembertowa i zacząłem pracować w budownictwie M.D.M. Tak nazywało się przedsiębiorstwo budowlane, które budowało właśnie centrum Warszawy i „Marszałkowską Dzielnicę Mieszkaniową".
Miałem wtedy 17 lat i naprawdę kochałem Warszawę i praca przy odbudowie Stolicy była moją pasją. Później pracowałem, jako brygadzista przy odbudowie Starówki i w wielu innych miejscach w Warszawie i na Pradze. W sumie w budownictwie przepracowałem zawodowo 31 lat i te lata uważam za najszczęśliwsze lata mojego życia. Od 1950 roku byłem społecznym działaczem związków zawodowych i poczynając od „męża zaufania" na budowie, przez 31 lat przeszedłem wszystkie stanowiska w Związkach Zawodowych, aż do wiceprzewodniczącego Zarządu Głównego Związku Zawodowego (ZZ) Budowlanych w 1979 roku. Wszystkie te funkcje pełniłem społecznie, pracując zawodowe na budowach jako brygadzista.
W 1979 roku Kongres Związków Zawodowych wybrał mnie na członka Światowej Federacji Związków Zawodowych.
W 1968 roku wstąpiłem do PZPR, z której po niecałym roku zostałem usunięty, za głoszenie prawdy o warunkach życia Polaków w Polsce. W 1969 roku przywrócono mi ponownie członkostwo w partii. Pełniłem społecznie funkcje pierwszego sekretarza w Kombinacie Wschód w Zakładzie Montażowym. Przez jedenaście lat pełniłem również funkcję Przewodniczącego Komisji Mieszkaniowej.
W partii byłem członkiem Plenum Komitetu Warszawskiego, następnie członkiem Egzekutywy Warszawskiej.
W 1979 r. zostałem wybrany na z-cę członka KC PZPR, a w roku 1981 zostałem członkiem KC PZPR i członkiem Biura Politycznego KC PZPR
W latach 1981-1986 pełniłem funkcję przewodniczącego Komisji Skarg i Interwencji w KC PZPR i równolegle funkcję wiceprzewodniczącego Zarządu Głównego ZZ Budowlanych będąc jednocześnie członkiem Światowej Federacji Związków Zawodowych.
O mojej 5-cio letniej pracy w Komisji Skarg i Interwencji w KC tak napisano w dokumentach X Zjazdu PZPR; początek cytatu:
„Komisja Skarg i Interwencji w KC, za okres pięciu lat przyjęła i załatwiła sześć i pół miliona spraw z całego kraju. Z tego sam przewodniczący przyjął osobiście siedem tysięcy sześćset osób. Spraw, które zostały załatwione pozytywnie dla ludzi, było 68%. Większość z tych spraw była załatwiana w Komisjach Wojewódzkich, do KC trafiały sprawy, których w województwie nie załatwiono. "
W 1986 skierowano mnie na placówkę dyplomatyczną do Libii, gdzie pełniłem funkcję ministra - radcy ambasady PRL w Trypolisie. Tam właśnie w 1987 roku zostałem wybrany przewodniczącym komitetu ds. trwałego upamiętnienia Polaków poległych w II wojnie światowej w obronie Tobruku i okolicznych miejscach. Na Cmentarzy Wojennym żołnierzy polskich w Tobruku postawiono 5 tablic odlanych w Polsce, które zawierały nazwiska ponad 100 poległych tam żołnierzy Wojska Polskiego.
W 1990 roku zostałem odwołany z tego stanowiska i wróciłem do Polski.
W 1990 roku miałem pełne czterdzieści lat pracy i zgodnie z ustawą sejmową przeszedłem na emeryturę. Po rozwiązaniu PZPR, byłem członkiem SLD, z którego to wyrzucono mnie za kadencji L. Millera i z jego inspiracji. Po roku próbowano zwrócić mi legitymację partyjną wraz z przeprosinami, ale odmówiłem.
Za prace w budownictwie warszawskim otrzymałem następujące odznaczenia.
•Brązowy Krzyż Zasługi w 1957 r.,
•Srebrny Krzyż Zasługi w 1969 r.,
•Złoty Krzyż Zasługi w 1974 r.,
•Krzyż Kawalerski w 1980 r.,
•Krzyż Oficerski w 1984 r.
•Złota Syrenka za Odbudowę Stolicy 1971 r.,
•Medal za Wychowanie Młodzieży w 1980r.,
• Medale Międzynarodowe Związkowe.
• Tytuł Człowieka Roku w 1979 roku oraz liczne medale resortowe.
• W 1987 r. Rada Ochrony Pomników nadała mi Medal Złoty „Za Obronę Miejsc Pamięci Narodowej".
Będąc na emeryturze napisałem i opublikowałem książki:
1. Od łopaty do dyplomaty, T. I, wyd. Toruń, 2000 r.
2. Od łopaty do dyplomaty, T. II, wyd. Zakład Poligraficzny „Libella", 2003 r.
3.Rozdarte życie. Warszawa, wyd.„Projekt", 2000.
4.Trwałe ślady „ Żywe kamienie „, wyd. Toruń, 2002.
5.Bez strachu, T. I, wyd. Printed by Europą 2008 r.
6.Historie niewiarygodnie prawdziwe, wyd. Regionalista, Olsztyn 2009 r.
Książki wydaję z własnych funduszy i emerytury, którą pobieram w wysokości 1864 zł. z dodatkiem pielęgnacyjnym który przysługuje osobom po ukończeniu 75 roku życia.
W październiku 2004 roku ówczesny marszałek Sejmu RP Marek Borowski (Berman) zaproponował mi wydanie książki Trwałe ślady w ilości 50. tysięcy egzemplarzy i 2. zł od sztuki, ale pod warunkiem, że usunę z niej wszystkie niekorzystne opisy o Żydach (o obywatelach polskich pochodzenia żydowskiego). Odmówiłem. Bardziej szczegółowo opisałem tę sprawę w rozdziale pt. W sejmie i w życiu. (str. 284)
Wśród setek listów i dedykacji od czytelników moich książek są słowa podziękowania za to, że udało mi się ocalić od zapomnienia liczne fakty, decyzje i zdarzenia, które tworzą historię Polski, dzięki którym prawda - mimo ukrywania jej - ujrzy światło dzienne i dotrze do ludzi, że w każdym polskim domu powinna być moja książka.
Spośród wielu setek listów i dedykacji wybrałem jedną, napisaną przez pana Józefa Wiśniewskiego w książce jego autorstwa pt. „Po różach, ale boso". Jakże trafnie ocenił on, nie wiedząc, że liczni czytelnicy, a wśród nich arcybiskup Ignacy Tokarczuk i ksiądz Józef Kluz oceniali tak samo to, co piszę.
Czytając książki Albina Siwaka, doznaje się przedziwnego uczucia podziwu dla człowieka, który rozumiał potrzebę opisania tego, co robił, w czym uczestniczył i co o tym myślał. Napisać świat, który by schlebiał oczekiwaniom jest łatwiej niż opisać ten, który jest.
Napisać prawdę i to wystarczy, by ci nie uwierzono. Mamy tego świadomość. Ale czy można inaczej?
Tobie mój Przyjacielu, w podziwie za piękną postawę.
Józef Wiśniewski
Wszystkim moim przyjaciołom dziękuję z całego serca za umożliwienie mi dotarcia i skorzystania z zapisów kronik historycznych, encyklopedii i książek oraz wycinków z prasy światowej i polskiej.
Dziękuję również osobom, które rejestrowały wybrane audycje telewizyjne oraz radiowe i przekazywały mi w celu wykorzystania w tej książce.
Albin Siwak
Rozdział I
Szanowny Czytelniku!
Większość łudzi, otwierając nową książkę, pomija przedmowę. Uważają, że czytanie wstępu to strata czasu, bo i tak z książki dowiedzą się, co autor chciał czytelnikowi przekazać. Myślę jednak, że jeśli idzie o tę właśnie książkę, przedmowa jest w niej najważniejsza i wyjaśnia, dlaczego w ogóle została ona napisana. Pokazuje, jakie argumenty i zdarzenia, jakie decyzje różnych ludzi i formacji politycznych stały się przyczyną napisania tej książki. A jest tych wydarzeń bardzo dużo i szkodą dla ludzi, szczególnie dla młodych pokoleń, byłoby gdyby nie poznali historii, w dodatku niezbyt odległej. Uważny czytelnik powie, że autor nie powinien zajmować się historią, że są od tego ludzie z tytularni: doktorzy nauk, profesorowie, historycy. Teoretycznie tak. Oni właśnie powinni zająć się historią i obiektywnie, bez naginania faktów dla potrzeb jednego czy drugiego ustroju, pisać tę historię i przekazywać młodzieży. Ale tak nie jest. Każda formacja polityczna ma swoich historyków i oni, na potrzeby tej formacji, napiszą taką historię, która danym politykom odpowiada. W dodatku ponad tymi formacjami politycznymi są pracujący dla nich ludzie, którzy pilnują, by tak kształtować historię, żeby ich ideologia, racja stanu, bohaterowie i hasła znalazły się na sztandarach.
W oparciu o moje liczne spotkania z ludźmi, organizowane przez różne kluby, związki i domy kultury, śmiało mogę powiedzieć: całe pokolenia młodych Polaków nie znają historii swego kraju. I nie dlatego, że nie chcieli się jej nauczyć lub nie posiadają odpowiedniego wykształcenia. Chcieli się uczyć, mają wykształcenie, często tytuły naukowe, ale od zakończenia II wojny światowej do tej pory żadne szkoły, ani uczelnie wyższe nie uczyły i nie uczą prawdziwej, rzetelnej historii.
Zdarza się, że w domach dziadkowie mówią o tej historii i przekazują ją wnukom, ale to rzadkość. To wyjątkowi ludzie, którzy zapamiętali fakty i potrafią je przekazać. Zdarza się, że spotykam ludzi, którzy różnymi sposobami i drogami zdobyli dobrą historyczną literaturę, posiadają prawdziwą wiedzę o ostatnim stuleciu, ale jest ich mało i są za tę wiedzę tępieni.
Moje życie było bardzo bogate w wydarzenia i decyzje, gdy znajdowałem się na wysokich szczeblach władzy. Znałem wielu ludzi, do których zwykły człowiek nie mial dostępu. Sposób życia i prostolinijność oraz szczerość potrafiły mi ich zjednać. Pozyskiwałem ich zaufanie i mogłem prowadzić z nimi szczere rozmowy. A był to czas, gdy również najwyżsi rangą działacze bali się mówić prawdę. Dziś mógłbym nie pisać o wielu z nich, gdyż moi przeciwnicy zaraz dorobią do tego historię, że była to zdrada i że przyznawanie się do tych znajomości to hańba, bo to byli nasi najeźdźcy i ciemiężyciele. Ale i oni właśnie, gdy zaufali mi i gdy szczerze rozmawialiśmy, to mówili:
„Nam, Rosjanom jest przykro, że oceniacie nas tak źle. To nie my nadaliśmy rewolucji te hasła i nie my ustanowiliśmy prawa i represje. Jesteśmy tak jak wy Słowianami i powinniśmy żyć w zgodzie".
Ale to nie Słowianie zrobili rewolucję i nie Słowianie milionami mordują Rosjan. W gułagach i na zsyłkach Żydzi nie siedzą. Oni nas wsadzają i wydają wyroki. Gdy mówiłem, że sam widziałem Rosjan w NKWD i nie sami Żydzi są odpowiedzialni za te represje, odpowiadali mi:
„Tak, masz rację. Zawsze znajdą się ludzie, którzy dla kariery zdecydują się na współpracę. Ale czy wy, Polacy, w czasie okupacji hitlerowskiej nie mieliście zdrajców na służbie u Niemców? Było ich wiele tysięcy, bo po wojnie dokładnie ich liczono. A jak carska Rosja wami rządziła i okupowała wasz kraj to nie było wielu tysięcy zdrajców, którzy pracowali dla cara? Nawet wasi biskupi, po odzyskaniu niepodległości, byli sądzeni za zdradę, a nawet wykonywano na nich wyroki śmierci. Sami Żydzi dzielili się na tych co idą do gazu i tych, co ich dozorowali i bili. Przykładem jest getto łódzkie, gdzie policja była formacją żydowską.
W każdym narodzie byli zdrajcy i zawsze będą. U nas, Rosjan, też byli w czasie wojny zdrajcy, mimo że w każdej chwili groziła im śmierć z rąk partyzantów. A w czasie, gdy władzę zdobyli Żydzi, to zdrajcy nie tylko niczego się nie obawiali, ale to oni ferowali wyroki śmierci i żyli jak władcy niezagrożeni, a odwrotnie: nagradzani".
„Myślisz, że nie chciałbym żyć w kraju, gdzie sami sobą rządzimy?" - mówił mi wiele razy Maszerow. Podobne rozmowy prowadziłem z marszałkiem Kulikowem i Piotrem Kostikowem. Trzeba by robić teraz nową, rosyjską rewolucję i obalić rządy Żydów, mówili, ale zaraz dodawali: „To obecnie niemożliwe, czuwają nad tym dobrze, mają we wszystkich strukturach władzy swoich ludzi, za samą taką rozmowę stracisz głowę". „Przecież - mówił Maszerow - w czasie rewolucji państwa zachodnie, a szczególnie USA, miały dobrą wiedzę kto robi u nas rewolucję. Prezydent USA Woodrow Wilson powiedział w swoim orędziu w 1919 roku, że rewolucja w Rosji to czysto żydowska rewolucja. Opanują całą władzę i zemszczą się na cerkwi
rosyjskiej oraz inteligencji". I tak właśnie się stało.
Ja, Albin Siwak, mam ważne powody, żeby nie zabrać do grobu tego, co wiem i co usłyszałem od wielu mądrych ludzi pełniących różne funkcje partyjne i wojskowe. Wiem, że czytelnik może to potraktować, za chwalenie się znajomościami i układami, ale ja nie zabiegałem o te znajomości i układy. Wiem, że moi przeciwnicy wykorzystają to, żeby zrobić ze mnie zdrajcę i osobę zhańbioną takimi znajomościami. Przecież mógłbym o tym nie pisać, nie ściągać na swą głowę słów pogardy, ale uważam, że należy dać świadectwo prawdzie. Jeśli tacy ludzie jak ja nie napiszą, to napiszą to inni, pod dyktando Żydów. Ważne powody, które skłaniają mnie, by o tym napisać, to przede wszystkim fakt, że mało jest ludzi lub nie ma ich wcale, którzy by swą wiedzę posiadali od ludzi wiarygodnych. A przecież ojciec mój nie miał powodów, by kłamać, gdy wiele razy opowiadał mi o różnych ważnych wydarzeniach. Jego dwaj rodzeni bracia też nie. Wierzę im, gdyż potwierdziły to inne źródła.
Ojciec mój służył dwadzieścia jeden lat w carskiej armii. Jego bracia też (jeden dziewiętnaście, drugi szesnaście). Służyli przed, w czasie i po rewolucji. Byli świadkami wielu wydarzeń historycznych, które były i są przekręcane na potrzeby różnej maści polityków i formacji politycznych.
Ponadto życie i moja funkcja pozwoliły mi poznać wielu Polaków, których rodziców car zesłał z Polski na Sybir, a ich dzieci później były rozwożone po całym Związku Radzieckim, zgodnie z potrzebami gospodarki i wojska. Ludzie ci przeżyli wiele tragedii i byli świadkami wielu zbrodni, a także ludobójstwa. Obok nich likwidowano tak zwanych wrogów Związku Radzieckiego, podciągając pod ten zarzut inteligencję rosyjską i każdego, kto miał odwagę mówić prawdę.
Piszę to jako Polak i patriota. Nie mogę obojętnie patrzeć jak Żydzi przekręcają historię Polski Ludowej, ustroju, który sami stworzyli i w którym rządzili, sądzili i skazywali na śmierć. Jak z katów robią ofiary, jak z katów robią zasłużonych i prawych obywateli, kryształowych i uczciwych. A tak nie było, ani w czasie rewolucji październikowej, ani przez cały czas do śmierci Stalina.
To nie tysiące Rosjan zostało zesłanych na ciężkie roboty, to miliony, jak obecnie szacują Rosjanie. W Polsce też nie chodzi o tysiące. Sama wschodnia Polska, czyli Kresy, to setki tysięcy Polaków wywiezionych w głąb Rosji. Okres Polski Ludowej to również czas zbrodni na polskich patriotach. Nawet samego Gomułkę uwięzili i szykowali mu proces o zdradę. A ilu przyjaciół Gomułki siedziało, ilu miało zasądzone wyroki śmierci. Cóż więc mówić o zwykłym akowcu. Dziś nagłaśnia się to, a polscy działacze partii prawicowych naśladują i pochlebiając żydowskim kolegom mówią:
„To komuna mordowała naszych ludzi". Nie zająkną się, że sędziowie i kaci to byli Żydzi. MSW było całkowicie w ich rękach.
Teraz odwraca się kota ogonem. Tak samo jest z mordowaniem Żydów w czasie wojny. Ileż to artykułów dotyczyło tego, że to Polacy i polskie obozy, i że to właśnie tam ginęli Żydzi. Tomasz Gros opisał w „Sąsiadach", że to Polacy wymordowali Żydów w Jedwabnem. A jeszcze przecież żyją świadkowie. Cóż będzie, gdy ich zabraknie? Okaże się, że to Polska wywołała II wojnę światową, że Polacy mordowali Żydów.
Nie można patrzeć i milczeć, jak dobrze rozmieszczeni Żydzi znajdujący się w różnych formacjach politycznych i zajmujący odpowiedzialne stanowiska robią wszystko, żeby skłócić polskie społeczeństwo. I to im się dobrze, udaje.
Żadna formacja polityczna, żadna ekipa rządząca, jakie do tej pory znajdowały się u władzy nawet nie próbowała budować zgody narodowej. Cały ich wysiłek idzie na to, żeby skłócić polskie społeczeństwo, żeby podzielić i poustawiać Polaków po różnych stronach barykady politycznej. Wiedzą dobrze, że takim skłóconym i podzielonym społeczeństwem łatwo jest rządzić. I ten fakt jest bardzo groźny, bo sytuacja w Polsce wymaga już od bardzo dawna zgody narodowej.
Żydzi po mistrzowsku doprowadzili do tego, że w społeczeństwie brak jest instynktu samozachowawczego. Całymi latami wtłaczają do głów Polaków takie filmy i wiadomości, żeby otumanić społeczeństwo. Proszę tylko pomyśleć, jak nagłaśnia się wiele razy na wszystkich kanałach parady gejów i lesbijek. Idą w tych pochodach przywódcy partyjni i popierają manifestacje i żądania „kochających inaczej". Głośno jest na ulicy w sprawie nienarodzonych, a w Sejmie inne ustawy są mniej ważne niż ta.
Na potwierdzenie tego, co piszę: Polskie Radio Program I, w dniu 5 maja 2007 roku o godzinie 9.00 w wiadomościach nadaje apel do posłów i polityków. „Połączcie swe siły i nie patrzcie na podziały polityczne. Sprawa jest najpilniejsza i najbardziej potrzebna w Polsce."
O co chodzi? Oto do sądu wpłynęło 170 spraw o odzyskanie majątków. Są to spadkobiercy Niemców, którzy do II wojny światowej byli właścicielami tych gospodarstw, ale nie osiedlają się na nich, tylko je sprzedają i to nie Polakom, za duże pieniądze. Przypominam, mówi dziennikarz, że już ponad tysiąc gospodarstw spadkobiercy ci odzyskali i sprzedali na Warmii i Mazurach, ale naszym posłom, jak wielu ludzi mówi, ta sprawa jest obojętna. Mają oni własne, pilniejsze problemy. Problemy sprowadzające się do tego jak unurzać przeciwnika w błocie i skompromitować go w oczach ludzi, jak odebrać emerytury komuchom z MSW. Ale komu je odbiorą, jeśli propozycja ich przejdzie w Sejmie? Odbiorą nielicznym Polakom, którzy zostali w Polsce, bo 90% oprawców bierze wysokie emerytury, siedzi w Izraelu i śmieje się z tych zabiegów. Śmieją się, bo nasi przywódcy nie zrobią krzywdy swym braciom rozrzuconym po Zachodzie. Odebrać oczywiście należy, ale oprawcom i katom Polaków, a nie nielicznym uczciwym ludziom, bo tacy też tam pracowali.
Wolińska, Michnik oraz cała masa funkcjonariuszy SB wiedzą, że mają w Polsce dobrą obronę, a na państwo Izrael nikt ręki nie podniesie. Nasza polska prasa pisała, że Żydzi zażądali 15% wartości tego, co utracili, a nasi przywódcy oświadczyli, że należy im się nie 15%, a 50% wartości utraconych majątków.
Trybunał w Brukseli 2 i 3 maja 2007 roku nagłaśnia, że upomina rząd polski, który łamie prawa człowieka, bo nie pozwolił manifestować gejom i lesbijkom. Ale o najważniejszej dla Polaków sprawie cicho. Żaden polityk, żadna grupa społeczna nie wyszła na ulicę, żeby wymusić na Sejmie i rządzie uregulowanie własności na tzw. Ziemiach Odzyskanych.
Polska telewizja pokazała w marcu 2007 roku, że tysiąc polskich rodzin na Mazurach zostaje wyrzuconych z gospodarstw rolnych. Co tragedia polskich rodzin obchodzi Żydów i ich popleczników?
NIC.
Ale tu nasuwa się pytanie, czy polskie społeczeństwo całkiem zgłupiało? Idą na ulice w sprawach, w których porządny człowiek spaliłby się ze wstydu, a w sprawach wagi państwowej nie reagują. Tak właśnie prowadzi się barany na rzeź.
Każdy polski rząd ma obowiązek budować zgodę narodową, a celowo tego nie robi. Taka jest brutalna prawda. I w tym miejscu mam prawo i obowiązek bić na alarm, pisać o tym, że to właśnie Żydzi nie szanują polskiego narodu. Wiedzą, że można Polakami manipulować, bo jesteśmy naiwnym narodem, i robią to po mistrzowsku. Dowodem na to co piszę są fakty:
Potomkowie Żydów cały czas odzyskują dawne domy, chociaż odbudowali je Polacy. Ile razy będą żądać odszkodowań? A polscy dziennikarze prześcigają się, pisząc jak bardzo pilna to sprawa, że trzeba szybko wynagrodzić straty Żydom.
O Polakach, którzy zostawili swoje mienie i domy za Bugiem nie napiszą ani słowa, że może trzeba by wynagrodzić tę stratę. Tu muszę z podziwem odnieść się do kunsztu i pomysłowości Żydów. Oni to potrafią zrobić doskonale. To jest jak dobrze rozpisana partytura dla orkiestry. Nikt nie gra dla siebie. Wszyscy w tej samej sprawie, chociaż każdy w innej części świata. Wywołają taką presję, żeby załatwić sprawę po swojej myśli. A polscy dziennikarze występują w tej haniebnej sprawie po stronie Żydów. Nie bronią Polaków i ojczyzny. To jest tragiczne. Często w mediach pojawiają się artykuły i filmy dokumentalne o Piłsudskim. Polska prawica lubi posłużyć się osobą Piłsudskiego. Cytuję go, jak również papieża Polaka. To uwiarygodnia w oczach społeczeństwa takiego polityka, który szafuje słowami tych osób. Żaden polityk nie zacytował i nie zacytuje słów marszałka Piłsudskiego, gdy przyjechał do Wilna po tym jak zajął je gen. Żeligowski. A mówił wtedy:
„Gdy zajechałem do Wilna, parę dni po zajęciu go przez generała Żeligowskiego, widziałem ja i moi oficerowie, jak w całym mieście ludzie płakali ze wzruszenia i radości, oddawali żołnierzom cokolwiek mieli do zjedzenia. Pokazano mi kilkaset osób zabitych i nie pochowanych. Były dzieci i kobiety, starcy i żołnierze.
To Żydzi strzelali z ukrycia i zabijali Polaków. Żydzi byli tu warstwą rządzącą, skazywali na śmierć i na wywózkę na Wschód Polaków. I to też ludność pamiętała. Teraz z ogromną trudnością polskie wojsko musi bronić Żydów przed samosądem i zemstą Polaków. Musiałem uspokajać ludność i żołnierzy, żeby nie doszło do samosądu". Ta notatka znajduje się w książce pt. „Sejm i Senat w 1922 i 1927 roku", której autorami są T. W. Rzepeccy, wydanej w Poznaniu w 1927 roku
Książkę można zamawiać:
[email protected]
( aby moc czytać w WORD , należny jedynie skopiować i wkleić do WORD.)
Bez Strachu TI.pdf Bez Strachu TI.pdf
588 KB Wyświetl Pobierz
Jak "Bolek" Wałęsa zniszczył Solidarność?
Anonimowy Gość03:00, 06.04.2018
[quote="ano"]bez urazy ale tacy ludzie w potocznym sloganie służb specjalnych nazywani są "pożytecznymi idiotami" ;)[/quote]
To zależy, czy za swoje występy propagandowe ten aktor pobiera wynagrodzenie. No bo gdyby nie pobierał, w co wątpię, to byłby "pożytecznym idiotą" (wg. definicji Lenina поле́зный идиот), a gdyby pobierał to pożytecznym cwaniakiem. Tak czy owak to tylko i wyłącznie propaganda.
Anonimowy Gość05:00, 06.04.2018
"Artysta" przyciągnął samo legnickie lewactwo pod szyldem Komitetu Obrony D.ebili. Tłumy były tak wielkie, że duża cześć była na zewnątrz budynku, w tym pod byłym, chwała Bogu już nieistniejącym, pomnikiem przyjaźni polsko-sowiecki. Lewak warszawki ubolewał, że nie zdążył przed rozbiórką pomnika i mało brakowało, by się rozpłakał. Pocieszał go legnicki lewak Głomb, który na pocieszenie zaproponował odśpiewanie Międzynarodówki, co zostało przyjęte z wielką radością.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz