Wiosna to doskonały czas, by aktywnie spędzać czas na świeżym powietrzu i odkrywać malownicze zakątki Dolnego Śląska. Jednym z takich miejsc jest Pałac Brunów, położony zaledwie 60 km od Legnicy, w pobliżu Lwówka Śląskiego. To wyjątkowe miejsce, które łączy w sobie uroki przyrody, dziedzictwo historyczne i komfortową infrastrukturę turystyczną.

Pałac Brunów to barokowa rezydencja wybudowana w XVIII wieku. Przez lata był siedzibą arystokratycznych rodów śląskich, a jego historia wpisuje się w burzliwe dzieje regionu. Główna część pałacu, zachwycająca elegancką fasadą i subtelnymi detalami architektonicznymi, została starannie odrestaurowana, by odzyskać dawny blask. Otacza ją imponujący park krajobrazowy w stylu angielskim, z wiekowymi drzewami, stawem i alejami spacerowymi.
Na kompleks składają się trzy historyczne budynki: pałac główny, dawna oficyna oraz zabytkowa powozownia. Wnętrza urządzono z dbałością o każdy detal – stylowe meble, oryginalne elementy dekoracyjne i ciepłe barwy tworzą atmosferę elegancji i spokoju. To idealne miejsce na chwilę wytchnienia od codziennego zgiełku.

W Pałacu Brunów można skorzystać z szerokiej oferty noclegowej – na gości czekają komfortowe pokoje o zróżnicowanym standardzie. Na terenie obiektu działa również restauracja LALA, która serwuje dania kuchni regionalnej i sezonowe propozycje kulinarne. To idealna okazja, by połączyć spacer po parku z pysznym posiłkiem w eleganckim wnętrzu.
Dla odwiedzających przygotowano także m.in. strefę SPA & Wellness z basenem, jacuzzi i saunami, korty tenisowe, siłownię zewnętrzną oraz wypożyczalnię rowerów. Obiekt jest też miejscem organizacji wydarzeń kulturalnych i rodzinnych, a jego otoczenie sprzyja aktywnemu spędzaniu czasu.

Z Legnicy do Pałacu Brunów można dotrzeć samochodem w około 50 minut – najlepiej kierując się drogą krajową nr 364 przez Złotoryję i Lwówek Śląski. Można też skorzystać z pociągu Kolei Dolnośląskich do Bolesławca, a następnie wybrać się na rowerową wycieczkę – z Bolesławca do Brunowa prowadzi spokojna trasa o długości ok. 13 km.
Dla wytrawnych rowerzystów możliwa jest także dłuższa wyprawa z samej Legnicy – połowa trasy prowadzi przez malownicze tereny, z dobrze przygotowaną infrastrukturą rowerową.
Pałac Brunów to doskonały cel na jednodniową wycieczkę lub dłuższy wypad za miasto. Wiosenna aura sprzyja wypoczynkowi, a zabytkowa rezydencja w otoczeniu przyrody to miejsce, które naprawdę warto poznać.

Zobacz również: Slow travel po Polsce – jak podróżować świadomie, odpowiedzialnie i z szacunkiem do natury? - lca.pl
lubię te klimaty23:04, 10.04.2025
Bywałem tam wielokrotnie. To świetne miejsce. Pamiętam pomieszczenie z lalkami, inne sale balowe, piękne schody. Na przykład na weselu witają młodych wszyscy kelnerzy i kelnerki z kierownikiem. Dostojnie, po prostu tak po naszemu po polsku jak mówi tradycja.
Pedro07:05, 11.04.2025
Potwierdzam, jest tam przyjemnie, smacznie. Idealne miejsce na wesela
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W Legnicy bon ciepłowniczy nie zadziała. Dlaczego?
Kamila L ma nowego psa.
TW Stokrotka ssie
04:21, 2026-06-21
Autorka „Sagi Wołyńskiej” w bibliotece
Won do ziomków pod Bachmut, banderofilu! Won! Yepać upainu!
Do Zyn
04:18, 2026-06-21
Są nowe alejki w Ogrodach Francuskim i Różanym
to wszystko trzeba zburzyć i wykonać od podstaw tak by nie było widać tych rurek w wodzie. Alejki do przeprojektowania. TO ma cieszyć a nie nudzić
miliard
21:49, 2026-06-20
Autorka „Sagi Wołyńskiej” w bibliotece
Galicja i Wołyń to etniczne ziemie ukraińskie, które przed II wojną światową były przez Polskę traktowane jako ziemie polskie. Odbywała się tam kolonizacja, pacyfikacja, ograniczanie Ukraińców w prawach na oświatę i radykalna polonizacja oświaty, spalono ponad 100 cerkwi, a nieposłusznych Ukraińców zamykano w obozie odosobnienia w Berezie Kartuskiej. Czy autorka "Sagi wołyńskiej" napisała o tym w swojej książce?
Zyn
20:42, 2026-06-20