Znana dziennikarka Krystyna Czubówna, czytała legniczanom fragmenty czterech książek bialoruskiej pisarki, Swietłany Aleksijewicz.

-Chociaż historie są bardzo różne, to stanowią o tym samym. Nie wybierałam niczego szczególnie na dzisiejszy wieczór. Każda historia opowiedziana przez osoby pytane przez autorkę mówi o rzeczach bardzo mocnych, ale są też takie opowiadania, które przerażają. Zwłaszcza te o bestialstwie, z jakim się spotkali. Nie lubię epatować takimi rzeczami. Temat jest sam w sobie okrutny, bo wojna taka jest. Dzisiaj czytelnicy spotkają się z czterema bardzo mocnymi, zawierającymi bardzo mocną treść tytułami i muszą to wytrzymać – mówi Krystyna Czubówna.
- Wybierając fragmenty książek na pewno pilnowałam żeby nie były drastyczne, a takie momenty też w książkach są.
Dziennikarka zaprezentowała fragmenty książek „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”, „Czarnobylska modlitwa”, „Czasy secondhand” i „ Ostatni świadkowie”.
-Nie pamiętam już, podczas której nagrywając audiobook, kiedy czytałam wszystko, litera po literze, były takie momenty, że ściskało mi się gardło i robiłam przerwę, realizator wciskał stop i po chwili, kiedy opanowałam emocje, rozpoczynałam – mówi Czubówna.
Lektorka mówi, że zna osobiście autorkę, jej reportaże bardzo lubi. Poznała ją przy okazji wręczenia noblistce nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego. Mówi, że jest taka, jaką ją sobie wyobrażała czytając reportaże. Emocje, jakie odczuwa podczas czytania reportaży Swietłany Aleksijewicz, Czubówna w mistrzowski sposób potrafiła przekazać słuchającym jej w poniedziałkowy wieczór legniczanom. Nawet ci, którzy przyszli poznać jedynie Krystynę Czubównę, poznali przy okazji Swietłanę Aleksijewicz. [FOTORELACJA]10463[/FOTORELACJA]

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W poniedziałek sesja absolutoryjna
Klakierzy Kupaja nie mogą dać żadnego pozytywnego efektu pracy swojego idola. To jest prawdziwy fenomen. Radne z teatru słowem nie zająkną się, słowem nie protestują, że Kupaj obiecywał zwiększenie dotacji dla legnickiego teatru, a faktycznie tą dotację zmniejszył. Radna Odrowska walczy o zielone przystanki, a tymczasem bez słowa protestu przyglądała się jak prezydent Kupaj swoją decyzją wyżynał dziesiątki drzew w parku. Dorobek w tej dziedzinie z ostatnich dni. Właśnie zostało wycięte kilkudziesięcioletnie drzewo u zbiegu Krętej i Żołnierzy II Armii Wojska Polskiego. Choroba betonozy szerzy się. Radnych nie interesuje kolejna afera, tym razem finansowa związana z budową Zbiorczej Drogi Południowej. Miasto nasze może stracić miliony w wyniku nieudolności prezydenta. Sprawa jest w sądzie. Mieszkańcy muszą reagować, bo za chwilę ta władza puści nas z torbami. Czas pożegnać prezydenta Kupaja. Jeżeli radni nie staną na wysokości zadania z myślą o nas mieszkańcach i podatnikach, to będzie sygnał, że konieczne jest referendum o odwołanie radnych i prezydenta. Radni i prezydent ślubowali nam służyć, a zachowują się jak okupanci.
Turbo
22:11, 2026-06-28
Prezes na urlopie, mieszkańcy w ukropie
Na Szaniawskiego bez gazu prawie miesiąc, procedury ,naprawa wycieku gazu no i kontrola instalacji gazowej w każdym mieszkaniu,no kogoś niema czekamy.....
Medek
21:32, 2026-06-28
Sparingowa porażka Miedzi z Zagłębiem Lubin
Co ty bierzesz? Odstaw to.
Do tzw kibica wyżej
21:09, 2026-06-28
Prezes na urlopie, mieszkańcy w ukropie
AI slop na "zdjęciach"
Jan Paweł II kupował
20:06, 2026-06-28